
Szyfr użyty do ukrycia współrzędnych skrytki stanowi uproszczenie systemu utajniania informacji, który pojawiał się i znikał kilkakrotnie w ciągu ostatnich stuleci. Jego powszechnie przyjęta nazwa pochodzi o nazwiska wynalazcy, jednak ta osiemnastowieczna postać weszła do historii z całkiem innych względów, nie mających nic wspólnego z kryptologią.
Zupełnie zapomniany, został niespodziewanie po stu latach wynaleziony ponownie przez kryptologa, tym razem w zupełnie innej części świata. Niestety, tak samo, jak wcześniej zniknął w pomroce dziejów. Dopiero za trzecim razem, gdy kilkadziesiąt lat później wynaleziono go po raz kolejny – i to w ojczyźnie pierwszego wynalazcy – został wreszcie doceniony i znalazł zastosowanie.
System jest na tyle znany, że bez jego opisu nie może obejść się żadna historia kryptologii. Co więcej, trudno nie odnieść wrażenia, że musiał stanowić jedną z inspiracji dla twórcy Enigmy, Artura Scherbiusa.
Wzmianka o Enigmie nie pojawiła się bez powodu, bowiem istotę sprawy stanowi zastosowane do szyfrowania i odszyfrowania tekstu urządzenie, składające się z umieszczonych na wspólnej osi krążków, na których umieszczano permutacje alfabetu. Liczba permutacji, czyli alfabetów w których 26 liter występuje w każdej możliwej kolejności to oczywiście 26!, a jeśli nie wiemy, jakich konkretnie permutacji użyto, musimy uwzględnić wszystkie. Co więcej, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że również krążki mogą zostać umieszczone w dowolnej kolejności. Jeśli ułożyć ich 26, ponownie otrzymamy 26! możliwości. W rezultacie, liczba możliwych konfiguracji urządzenia to 26!*26! (co prawda znacznie mniej, niż liczba możliwych stanów początkowych Enigmy, ale i tak wystarczająco dużo, by dostać zawrotu głowy). A trzeba wiedzieć, że zdarzały się wersje urządzenia, w których krążków bywało trochę więcej, niż tylko 26.
W tym kontekście łatwo zrozumieć, dlaczego do celów naszej zabawy konieczne jest radykalne uproszczenie systemu. Na szczęście to zupełnie trywialne: w naszej wersji każdy z krążków zawiera ten sam alfabet, a więc litery ułożone w tej samej, a co więcej, łatwej do przewidzenia kolejności, w związku z czym zarówno kolejność, jak i liczba użytych krążków traci jakiekolwiek znaczenie.
Co prawda, ten zabieg sprawia, że szyfr staje się trywialny, ale chodzi nam przecież tylko o ciekawą zabawę. Rozwiązanie zadania może znaleźć każdy, kto poświęci mu odrobinę uwagi!
Żeby odtworzyć urządzenie wystarczy trochę wyobraźni, kartka papieru, albo kilka papierowych pasków, ewentualnie znany wszystkim program – co kto woli.
I to już wszystko, co dociekliwy poszukiwacz powinien wiedzieć. Powodzenia!
Zaszyfrowany tekst:
KVAOBQ TBGEKY MUKGBA GEKAME DHENIH MZCQTF
YZJWQL AHWFQV CWBNSM VNPWHM VRURSX XWBEQK
YRNLMF RQVIFU FOKCOK SJHPOF UQOFDL DIBFEJ
AXYRNL ZUTUDF TPNOKT TLXTRO JWT