
Złomale w Hucie Złomy
Huta Złomy, to niewielka miejscowość w gm. Narol. Nazwa miejscowości pochodzi od tzw. złomów drzewnych powstałych po wichurze, choć mylnie można wnioskować, że związana jest z hutą i przerabianym w niej złomem.
Pan Grzegorz Ciećka, miejscowy regionalista (stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego) i przede wszystkim osoba, która dokonała inwentaryzacji oraz odnowienia szeregu figur i krzyży kamiennych w regionie (tzw. kamieniarki bruśnieńskiej), zainspirowany nazwą miejscowości, postanowił nadać nowe życie metalowym przedmiotom, które wycofano z użytku, a które niekiedy mają już kilkadziesiąt lat i kiedyś służyły przy różnych pracach czy czynnościach domowych. Z tych wszystkich zgromadzonych metalowych przedmiotów i elementów stworzył, na ścianie jednego z budynków (od strony północnej) swego rodzaju mural, który nazwał "złomalem". Z czasem, ze względu na coraz większą ilość "złomowych" przedmiotów (niektóre otrzymał nawet z odległych rejonów Polski), udało się stworzyć drugi sąsiedni złomal (od strony zachodniej, przy polnej drodze). Rozmieszczenie przedmiotów na ścianach budynku nie jest przypadkowe, całość tworzy zamysł artystyczny, który autor określa jako "Nowa twarz złomu". Każdy pojedynczy element ma często swoją historię. Na ścianach zauważymy podkowy, siekiery, klucze, gwóździe, widły, łańcuchy, packi czy zawiasy i inne przedmioty użytkowe: kubki, naczynia, szczotki metalowe.
Złomale są też w pewnym sensie muralami ekologicznymi, wpisującymi się w tak popularny recykling. Na obu muralach znajdziemy blisko 200 przedmiotów, które dostało nowe życie.
Zapraszam zatem do zobaczenia tego niezwykłego dzieła, chyba jedynego w skali kraju, a może i niespotykanego nigdzie indziej na świecie.
Jak znaleźć skrytkę:
Przypatrz się złomalom i znajdź ten z tablicą rejestracyjną. Zapisz czterocyfrowy numer po oznaczeniu literowym KBN. Numer to będzie twoje A, które podstaw do poniższego wzoru:
N 50° 17.(A - 7930)′
E 23° 20.(A - 7623)′
Prawidłowość wyliczonych współrzędnych ukrycia pojemnika potwierdź w checkerze, gdzie otrzymasz też dokładną wskazówkę miejsca ukrycia kesza.

Po złożeniu wpisu w logbooku umieść pojemnik tak, jak go zastałeś. By podjąć kesza nie jest wymagana żadna pomoc (intereakcja) ze strony właściciela budynku czy innych osób. Kesz umieszczony został oczywiście za zgodą właściciela obiektu. By rozwiązać zagadkę i odnaleźć pojemnik nie ma konieczności wchodzenia na posesję.
Zapraszam cię również do zapoznania się z innym wyjątkowym dziełem Pana Grzegorza, pięknym sąsiednim muralem z motywem ludowym pt. "Helena".
Uwaga:
Proszę nie odrywać (zdejmować), a tym bardziej zabierać "na pamiątkę" żadnego ze złomalowych przedmiotów (większość jest zamocowana trwałe do ścian budynku).
NAJWAŻNIEJSZA PROŚBA
Jeśli możesz, udając się po kesza, zabierz ze sobą jakiś drobny "stary" metalowy przedmiot, który mógłby wzbogacić kolekcję. Przedmiot wrzuć do czerwonego garnka.
Proszę nie umieszczać w logach zdjęć ukazujących miejsce ukrycia kesza czy też zdjęć pokazujących numer na tablicy rejestracyjnej, by nie psuć zabawy innym poszukiwaczom.
W keszu znajdziesz logbook i ołówek, natomiast w miejscu jego ukrycia dodatkowo 3 PWG (drewniaki), po jednym dla każdego z trzech pierwszych znalazców.
Na koniec składam serdeczne podziękowania Panu Grzegorzowi Ciećka za możliwość umieszczenia w tym miejscu skrytki, pamiątkowe drewniaki oraz wszelką pomoc przy jej tworzeniu.