NIKT NIE MÓWIŁ ŻE GEOCACHING JEST LEKKI, ŁATWY I PRZYJEMNY
Minęła już ponad dekada od kiedy zacząłem się "bawić w geocaching" Bawić?
Czasami była to harówka na pełny etat. Przez ten czas nazbierało się sporo doświadczeń i przemyśleń. Czasami dobrych, czasami złych, ale zawsze pouczających. Okazało się na przykład, że wyjeżdzając na wypoczynek wcale nie muszę jechać z punktu A do B. Po drodze są jeszcze C, D, E, i F. Że czasami warto zjechać 5, 10 kilometrów z drogi, by odkryć coś pięknego, ciekawe miejsce, wspaniały widok czy w końcu świetną skrzynkę. Ale Wy już sami to przerabialiście i o tym wiecie...Tą serią chciałbym Wam przedstawić moje wspomnienia, no może ich wycinek. Może też macie podobne.

I powiem wam że dla mnie najważniejszym chyba aspektem naszego wspólnego "świra" są eventy. A pod tym hasłem myśle "ludzie". Spotkanie, rozmowa, wspólne przeżywanie naszej zabawy, wymiana doświadczeń, wspólne wyjazdy. Dlatego ta skrzyneczka musiała pojawić się w tej serii.
To był najbliższy termin w którym mogłem zorganizować to spotkanie. Co roku w tym termine były "kiełbaski" lecz w tym ze względu na brak czasu, spróbuję zrobić coś innego. Mam nadzieję że też będziecie zadowoleni. Mała podpowiedź, w tym roku będę na Węgrzech.
Pogody już chyba nie da się zamówić, więc "may the force be with you". Także szykujcie się na wszystkie możliwości. Zabierzcie ze sobą ubranie dostosowane do pogody, coś do picia, (być może coś tam od Madziarów przywiozę), oczywiście dobry humor.
21 WRZEŚNIA W GODZINACH 12.00 - 16.00