F „Bis” # 22
F jak Frankenstein „Bis”
Udało ci się ukończyć trasę „F jak Frankenstein” ? – to była łagodna i prosta ścieżka turystyczna – teraz z nową ścieżką „F jak Frankenstein „Bis”” zapraszam do ukończenia szlaku uzupełniającego literkę „F”. Szlak o wiele trudniejszy, stanowiący wyzwanie terenowe i intelektualne - tu liczą się tylko spryt i intelekt – nie będzie łatwo ;) O ile szlak turystyczny „F” miło jest przemierzać nawet wieczorem to „F - Bis” zdecydowanie polecam za dnia - powodzenia
/
Did you finish „F for Frankenstein” route? – it was a gentle and simple tourist path – now with the new path "F for Frankenstein "Bis"" I invite you to complete the trail complementing the letter "F". A much more difficult trail, posing a terrain and intellectual challenge - only cunning and intellect count here - it won't be easy ;) While the "F" tourist trail is nice to follow even in the evening, I definitely recommend "F - Bis" during the day - good luck
Miasto Ząbkowice Śląskie od średniowiecza aż do 1945 r nosiło niemiecką nazwę Frankenstein.
W 1797 r. przyszła na świat Mary Wollstonecraft-Godwin, znana później jako Mary Shelley autorka powieści „Frankentein, czyli nowoczesny Prometeusz”. Kiedy miała 15 lat, spotkała niespełna 20-letniego poetę, Percy Bysshie Shelleya. Młodzi zakochali się w sobie i po mniej więcej dwóch latach, postanowili wspólnie uciec. Pełnego anomalii pogodowych 1816 roku, Mary wraz z Percym mieszkała nad Jeziorem Genewskim. Luksusową willę wynajął tam słynny poeta, lord George Byron. Wśród gości znalazł się również rachityczny, zafascynowany truciznami i opisami egzekucji dr John Polidori. Zaledwie dwudziestojednoletni medyk podkochiwał się w Mary i często podczas spacerów opowiadał jej różne niezwykłe historie i pewnie jedną z nich była - cytowana w wielu siedemnastowiecznych tygodnikach prasowych - prawdziwa historia, która wydarzyła się na początku XVII wieku, w niemieckim mieście Frankenstein (obecnych Ząbkowicach Śląskich), a która zapewne była inspiracją do napisania przez Mary Shaley słynnej powieści „Frankenstein, czyli nowoczesny Prometeusz”.
Historia prawdziwa - w XVII w. w mieście Frankenstein działała wyjątkowo paskudna szajka grabarzy. Okradali cmentarze, plądrowali groby, podobno nawet zjadali fragmenty ludzkich ciał, a w nieco łagodniejszej wersji opowieści, robili z nich trucizny. Zabójczy proszek rozsypywali pod progami spokojnych mieszczan. W grupie były dwie kobiety, jednakże nie łagodziło to obyczajów. Co gorsza, cmentarny proceder ściągnął na miasto epidemię dżumy. Pierwszy przypadek choroby odnotowano 16 stycznia 1606 r. W następnych miesiącach umarło dokładnie 2061 osób, jedną czwartą stanowiły dzieci. Miasto musiało znaleźć winnych. Wkrótce aresztowano osiem osób — byli to wspomniani wyżej grabarze.
Władze Frankensteina utworzyły specjalną komisję i zaczęły się przesłuchania oraz rewizje. Pojmani grabarze pod wpływem tortur zeznali, że "rozcinali także brzemienne kobiety i wyjmowali z nich płody, a serca małych dzieci zjadali na surowo. Tamże z kościołów kradli obrusy z ołtarzy, a z ambony ukradli dwa nakręcane zegary. To sproszkowali i używali do swych czarów. Pewien nowy grabarz pochodzący ze Strzegomia zhańbił w kościele ciało młodej dziewicy". Sprawa nabierała coraz większego rozpędu i już jesienią odbyły się na obrzeżach miasta niezwykle widowiskowe egzekucje. Wystarczy wspomnieć, że grabarz, który zhańbił dziewicę, stracił publicznie męskość i to za pomocą rozżarzonych obcęgów. Dwie osoby upieczono żywcem. Niestety, zabiegi te nie pomogły i dżuma jeszcze długi czas zbierała krwawe żniwo. Nie pomogło złożenie ofiary. Pozostawała modlitwa. Kazania i modlitwy w intencji cofnięcia się zarazy zostały nawet wydrukowane. Po raz pierwszy w ich tekstach pojawił się niejaki Diabelski Łowca, czyli spersonifikowane uosobienie całego zła, jakie wyrządzili grabarze. Z czasem Diabelski Łowca zaczął być nazywany, od nazwy miasta, Frankensteinem i w ten sposób narodził się dolnośląski potwór znany na cały świat.
Najważniejsze informacje o skrytkach na szlaku/ The most important information about caches on the trail „F jak Frankenstein „Bis””:
- Wszystkie skrytki zawierają wyłącznie logbook – więc zabierz ze sobą długopis lub ołówek/ All caches contain only a logbook - so take a pen or pencil with you.
- Skrytki są schowane przy pomocy zróżnicowanego maskowania, jednak podjęcie niektórych może wymagać przynajmniej przeciętnej sprawności fizycznej, pokonywania wzniesień i dłuższych spacerów po nierównym terenie/Caches are hidden using various camouflage methods, but some may require at least average physical fitness, climbing hills and long walks over uneven terrain.
- Przygotowaną trasę pokonać najlepiej pieszo, samochód można pozostawić na licznych parkingach w mieście/It is best to cover the prepared route on foot; you can leave your car at numerous parking lots in the city.
- Uważaj na mugoli, zachowuj dyskrecję i zamaskuj ponownie tak kesz jak wyglądał przed podjęciem/Watch out for Muggles, be discreet and re-disguise the cache as it was before being picked up.
- Zabierz pęsetę - może Ci się przydać/Take some tweezers - you might find them useful.