(Nie)doszła autostrada
W 1936 roku w III Rzeszy ruszył program budowy autostrad (Reichsautobahn, w skrócie RAB). Jedną z zaplanowanych autostrad była trasa mająca połączyć Berlin z położonym na wschodnich rubieżach państwa Bytomiem. W latach 1936-1939 do użytku zostały oddane odcinki Berlin - Wrocław - Brzeg oraz odcinek od Bytomia do dzisiejszego węzła "Łany". W budowie był także odcinek Brzeg - Łany, ale nie został on ukończony - stało się to dopiero za czasów III RP i stał się on częścią autostrady A4, która przebiega tym samym śladem, jaki został dla niej wytyczony 60 lat wcześniej.
Powyższe informacje są powszechnie znane. Mniej znanym faktem jest natomiast to, że po inwazji na Polskę, a dokładnie w 1940 roku rozpoczęto budowę kolejnej autostrady na Górnym Śląsku. Miała ona zaczynać się w okolicy Kleszczowa, biec dalej na południe do Szczygłowic, stamtąd skierować się w stronę Mikołowa i przez Imielin, Libiąż, Alwernię dotrzeć do Krakowa. Na potrzeby budowy powstała sieć obozów pracy - znajdowały się one m.in w Śmiłowicach, Kamionce, Borowej Wsi (dziś dzielnice Mikołowa), Kozłowie, Libiążu, Ornontowicach, Imielinie. Inwestycję wstrzymano w 1943 roku ze względu na załamanie się sytuacji Niemiec na frontach II wojny światowej. Zakres wykonanych prac był niewielki - wykarczowano lasy oraz na niektórych odcinkach wykonano podstawowe prace ziemne.
Dziś już bez problemu (no, pomijając kwestie opłat) możemy dojechać autostradą z Gliwic do Krakowa. Mimo że trasa współczesnej autostrady biegnie zupełnie inaczej niż zaplanowali to Niemcy, to fragment między Kleszczowem a węzłem Ostropa biegnie niemal tak samo, jak niedoszła RAB. Zmiany przebiegu dokonano między Kleszczowem a MOP Rachowice, odsuwając trasę na wschód. Dzięki temu oszczędzone zostały pozostałości wspomnianych prac ziemnych w postaci pryzm powstałych przy odhumusowywaniu trasy.
Do skrytki trzeba podejść od leśnej drogi, około 120m wgłąb lasu. Rośnie tam trochę kłujących roślinek.