100 Skrzynek w Jeden Dzień, czyli Jak Stracić Resztki Godności
Akt I: Poranek Bohatera (który jeszcze nie wie, że to już początek końca)
Budzik zawył o 4:30. Marcin, trzydziestojednolatek z nadwagą emocjonalną i fitnessową, wyskoczył z łóżka jak Super Mario po magicznym grzybku. „Sto skrzynek jednego dnia albo zawał!” – krzyknął do siebie, pakując do plecaka: cztery powerbanki, słoik ogórków kiszonych (na odwodnienie), herbatniki wojskowe z kminkiem i różaniec z wbudowanym GPS. Pierwsze pięć keszy znalazł pod parapetami budynków pobliskiego centrum handlowego. „To ma być wyzwanie? Przecież tu nawet staruszki z Lidla by sobie poradziły!” – myślał, dumny jak paw. Aż do skrzynki nr 7 – Mikro pojemnik w ptasim mieszkaniu na dziesięciu metrach. Drzewo okazało się siedzibą wściekłych szerszeni. Uciekając, wdepnął w psie… cóż, dzieło sztuki, a Strażnicy Miejscy nagrali go do „Śmiesznych Filmików”, a następnie wręczyli bon podarunkowy na minus 100zł.
Akt II: Popisowy wodny kesz
Godzina 7:13. Aplikacja nagle wskazała, że skrzynka nr 15 jest… w środku miejskiej fontanny. „No jasne, scuba gear required!”, warknął, rozbierając się do majtek z wizerunkiem Batmana. Woda była zimna, a skrzynka – pustym pudełkiem po mentosach. Przechodnie klaskali. „Dziękuję, dziękuję! show trwa!” - skłonił się ironicznie, mokry jak szczur.
Akt III: Gumowa Kaczka i Kamienie
O 10:30 mapa zaprowadziła go na środek zarośniętego stawu. „Przecież to mają być tylko kesze, a nie szkoła przetrwania z Bearem Gryllsem!” – wrzasnął, ale wszedł po pas w błoto. Po godzinie grzebania znalazł… przywiązaną do drzewa gumową kaczkę. W środku: zbutwiała notatka „Tu byłem! – Zdzisiek, 2009”. Cache 21 - Hint wskazywał, że skrzynka jest „pod trzecim kamieniem po lewej”. Problem? Cała polana była usiana kamieniami. Od głazów wielkości lodówki po kamyki, które mogłyby służyć jako broń w rękach wściekłych wróbli. Marcin zaczął układać je w stosy, niczym bohater Minecrafta, który właśnie odkrył, że granie na „hardcore” to zły pomysł. Po godzinie, gdy pot zalewał mu oczy, a dłonie przypominały szlachtuz, jeden z kamieni przyciągnał wzrok. „Eureka!” - krzyknął, podnosząc… plastikową atrapę kamienia. W środku atrapy kartka z napisem: „Fooled ya! Cache 500m dalej!” i poniżej cytat à la Nietzsche: „To, co mnie nie zabije, sprawi, że będę miał zakwasy”.
Akt IV: Spotkanie z Legendą
Godzina 15:48. Skrzynka 37: zagadka. „Co ma koronę, ale nie jest królem?”. Napisał: „Gefilte Fish”. Aplikacja zbanowała go na godzinę za „brak kultury”. Powerbank umarł, a ogórki w plecaku zaczęły żyć własnym życiem. W lesie spotkał Henryka, lokalnego guru geocachingu, ubranego jak Indiana Jones po promocji w Decathlonie. „Szukasz skrzynki 69? To DNF, od dwóch lat go nie ma!” – rzucił, żując liście pokrzywy (dla energii). Marcin przeklął w myślach leniwnych ownerów.
Akt V: Błoto, Trauma i Mydełko
O 19:00, przy nr 71, wpadł w bagno po kolana. Wyciągając nogę, stracił buta. Szukając go, znalazł pojemnik na "mydełko" w kształcie... kaczki. „First to Find? Raczej First to Trauma” – mruknął. Cache 85 ukryty w dziupli. Dziupla należała do pszczół. Uciekł, machając koszulą jak flagą poddania. O 20:00, z 89 skrzynkami, GPS wskazał nr 90 na dnie opuszczonej studni. „Nie ma opcji!” – zawył, ale zszedł po linie, która była sznurkiem od snopowiązałki. Spadł.
Akt VI: Noc i Ludzie, którzy powinni być pod opieką
Godzina 22:00. Cache 95: „Pod mostem przy ul. Leśnej”. GPS wskazywał dokładnie na środek betonowego filaru. „Genialne. Czy mam go rozkruszyć gołymi rękami?” - Marcin westchnął, obmacując zimny beton. Nagle usłyszał kaszel. Z cienia wyszedł mężczyzna w kraciastej piżamie, z latarką czołową. „Szukasz tego?” - warknął, podając mu zmiętą puszkę po tuńczyku. W środku: mokry logbook z jednym wpisem: „Tu byłem, 12.09.2012. Pozdrawiam, Krzysztof”.
Akt VII: Ławka, Psy i Podejrzliwi Przechodnie
Godzina 22:25. Skrzynka 97: „Pod ławką przy alejce parkowej”. Ławka była… jedną z pięćdziesięciu identycznych, ustawionych w równym szeregu jak żołnierze na paradzie. Marcin, udając, że zawiązuje buta, próbował zajrzeć pod każdą. „Czy owner specjalnie wybrał tę z gumą do żucia przyklejoną od spodu?” - myślał, wycierając dłoń w trawę. Nagle usłyszał: „Pan tu co, narkotyki szuka?”. Starsza kobieta z jamnikiem wpatrywała się w niego jak w terrorystę. „Nie, proszę pani, to… hobby. Szukam takiego pudełka!”. „Aha, i co, w tym pudełku jest sens życia?” - warknęła, ciągnąc psa, który właśnie znaczył ławkę obok. W końcu znalazł pojemnik – przyczepiony magnesem do metalowej nogi ławki nr 33. W środku: logbook przemoczony od rosy i zabawkowy samochodzik z napisem „Dla zwycięzcy!”. Gdy próbował wpisać swój nick, długopis wysiadł. „Czyli jedyna funkcjonalna rzecz w tym miejscu to pies tamtej pani” - skwitował, rzucając samochodzik w krzaki. Trafił w gołębia, który odpowiedział mu nalotem dywanowym.
Akt VIII: Dno, Żelki i Paragon
O 23:59, wycieńczony i zrozpaczony Marcin wpadł do rowu melioracyjnego, który okazał się czarną dziurą logiki. Na dnie znalazł oblepiony błotem słoik. „Cache 100: Tu kończy się nadzieja” – głosiła naklejka na wieczku. W środku słoika: paragon z Żabki za piwo „Wojak” (2,99 zł), paczka żelek (data ważności: 1998) i kartka: „Gratulacje! Zdobyłeś sto porażek w jeden dzień. Nagroda: PTSD i komplet innych zaburzeń lękowych.
Epilog: Lekcja, której nikt nie chciał
Po północy, z 98 skrzynkami na koncie (dwa logi usunięto, bo to były konkurencyjne kesze), Marcin leżał w wannie, płucząc oczy z błota. „Następnym razem… założę własnego kesza” – szepnął. „Tytuł: „Gdzie jest moja godność?”. A potem zasnął, śniąc, że goni go gumowa kaczuszka…
N 52 17. a1b6e3aa0636aab19c851e65158f1075043709f251319ac3ae873cadaa31c09c
E 021 01. 26c9822a1f3b97616d6fd4a6748559b75e38d98ab13992ce958758ebf8d40774
Możesz sprawdzić swoje rozwiązanie zagadki w serwisie
certitude.
HINT: Marcin zbierając swoje 100 keszy dokładnie je liczył. Ty też musisz coś policzyć. Tylko co?
HINT 2: Wszystko czego potrzebujesz do rozwiązania jest widoczne i jawne. Dowiedz się czym jest kod widoczny powyżej i jakie ciekawe ma właściwości. Jedno z jego zastosowań jest kluczem do rozwiązania zagadki.
HINT 3: Zastosowany ciąg to SHA-256. Pierwszą i fundamentalną cechą SHA-256 jest jego deterministyczność – te same dane wejściowe zawsze generują identyczny skrót. Inną ciekawą cechą tego ciągu jest fakt, że jego długość zawsze wynosi 64 znaki. Niezależnie od wprowadzanych danych wejściowych.
HINT 3 i 1/4: Tekst nie bez powodu jest podzielony na akty.
Gratulacje dla zdobywcy FTF
