Skip to content

100 Skrzynek w Jeden Dzień... Mystery Cache

Hidden : 2/16/2025
Difficulty:
3 out of 5
Terrain:
1 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


100 Skrzynek w Jeden Dzień, czyli Jak Stracić Resztki Godności

 

Akt I: Poranek Bohatera (który jeszcze nie wie, że to już początek końca)
Budzik zawył o 4:30. Marcin, trzydziestojednolatek z nadwagą emocjonalną i fitnessową, wyskoczył z łóżka jak Super Mario po magicznym grzybku. „Sto skrzynek jednego dnia albo zawał!” – krzyknął do siebie, pakując do plecaka: cztery powerbanki, słoik ogórków kiszonych (na odwodnienie), herbatniki wojskowe z kminkiem i różaniec z wbudowanym GPS. Pierwsze pięć keszy znalazł pod parapetami budynków pobliskiego centrum handlowego. „To ma być wyzwanie? Przecież tu nawet staruszki z Lidla by sobie poradziły!” – myślał, dumny jak paw. Aż do skrzynki nr 7 – Mikro pojemnik w ptasim mieszkaniu na dziesięciu metrach. Drzewo okazało się siedzibą wściekłych szerszeni. Uciekając, wdepnął w psie… cóż, dzieło sztuki, a Strażnicy Miejscy nagrali go do „Śmiesznych Filmików”, a następnie wręczyli bon podarunkowy na minus 100zł.

Akt II: Popisowy wodny kesz
Godzina 7:13. Aplikacja nagle wskazała, że skrzynka nr 15 jest… w środku miejskiej fontanny. „No jasne, scuba gear required!”, warknął, rozbierając się do majtek z wizerunkiem Batmana. Woda była zimna, a skrzynka – pustym pudełkiem po mentosach. Przechodnie klaskali. „Dziękuję, dziękuję! show trwa!” - skłonił się ironicznie, mokry jak szczur.

Akt III: Gumowa Kaczka i Kamienie 
O 10:30 mapa zaprowadziła go na środek zarośniętego stawu. „Przecież to mają być tylko kesze, a nie szkoła przetrwania z Bearem Gryllsem!” – wrzasnął, ale wszedł po pas w błoto. Po godzinie grzebania znalazł… przywiązaną do drzewa gumową kaczkę. W środku: zbutwiała notatka „Tu byłem! – Zdzisiek, 2009”. Cache 21 - Hint wskazywał, że skrzynka jest „pod trzecim kamieniem po lewej”. Problem? Cała polana była usiana kamieniami. Od głazów wielkości lodówki po kamyki, które mogłyby służyć jako broń w rękach wściekłych wróbli. Marcin zaczął układać je w stosy, niczym bohater Minecrafta, który właśnie odkrył, że granie na „hardcore” to zły pomysł. Po godzinie, gdy pot zalewał mu oczy, a dłonie przypominały szlachtuz, jeden z kamieni przyciągnał wzrok. „Eureka!” - krzyknął, podnosząc… plastikową atrapę kamienia. W środku atrapy kartka z napisem: „Fooled ya! Cache 500m dalej!” i poniżej cytat à la Nietzsche: „To, co mnie nie zabije, sprawi, że będę miał zakwasy”.

Akt IV: Spotkanie z Legendą
Godzina 15:48. Skrzynka 37: zagadka. „Co ma koronę, ale nie jest królem?”. Napisał: „Gefilte Fish”. Aplikacja zbanowała go na godzinę za „brak kultury”. Powerbank umarł, a ogórki w plecaku zaczęły żyć własnym życiem. W lesie spotkał Henryka, lokalnego guru geocachingu, ubranego jak Indiana Jones po promocji w Decathlonie. „Szukasz skrzynki 69? To DNF, od dwóch lat go nie ma!” – rzucił, żując liście pokrzywy (dla energii). Marcin przeklął w myślach leniwnych ownerów.

Akt V: Błoto, Trauma i Mydełko
O 19:00, przy nr 71, wpadł w bagno po kolana. Wyciągając nogę, stracił buta. Szukając go, znalazł pojemnik na "mydełko" w kształcie... kaczki. „First to Find? Raczej First to Trauma” – mruknął. Cache 85 ukryty w dziupli. Dziupla należała do pszczół. Uciekł, machając koszulą jak flagą poddania. O 20:00, z 89 skrzynkami, GPS wskazał nr 90 na dnie opuszczonej studni. „Nie ma opcji!” – zawył, ale zszedł po linie, która była sznurkiem od snopowiązałki. Spadł.

Akt VI: Noc i Ludzie, którzy powinni być pod opieką
Godzina 22:00. Cache 95: „Pod mostem przy ul. Leśnej”. GPS wskazywał dokładnie na środek betonowego filaru. „Genialne. Czy mam go rozkruszyć gołymi rękami?” - Marcin westchnął, obmacując zimny beton. Nagle usłyszał kaszel. Z cienia wyszedł mężczyzna w kraciastej piżamie, z latarką czołową. „Szukasz tego?” - warknął, podając mu zmiętą puszkę po tuńczyku. W środku: mokry logbook z jednym wpisem: „Tu byłem, 12.09.2012. Pozdrawiam, Krzysztof”.

Akt VII: Ławka, Psy i Podejrzliwi Przechodnie
Godzina 22:25. Skrzynka 97: „Pod ławką przy alejce parkowej”. Ławka była… jedną z pięćdziesięciu identycznych, ustawionych w równym szeregu jak żołnierze na paradzie. Marcin, udając, że zawiązuje buta, próbował zajrzeć pod każdą. „Czy owner specjalnie wybrał tę z gumą do żucia przyklejoną od spodu?” - myślał, wycierając dłoń w trawę. Nagle usłyszał: „Pan tu co, narkotyki szuka?”. Starsza kobieta z jamnikiem wpatrywała się w niego jak w terrorystę. „Nie, proszę pani, to… hobby. Szukam takiego pudełka!”. „Aha, i co, w tym pudełku jest sens życia?” - warknęła, ciągnąc psa, który właśnie znaczył ławkę obok. W końcu znalazł pojemnik – przyczepiony magnesem do metalowej nogi ławki nr 33. W środku: logbook przemoczony od rosy i zabawkowy samochodzik z napisem „Dla zwycięzcy!”. Gdy próbował wpisać swój nick, długopis wysiadł. „Czyli jedyna funkcjonalna rzecz w tym miejscu to pies tamtej pani” - skwitował, rzucając samochodzik w krzaki. Trafił w gołębia, który odpowiedział mu nalotem dywanowym.

Akt VIII: Dno, Żelki i Paragon
O 23:59, wycieńczony i zrozpaczony Marcin wpadł do rowu melioracyjnego, który okazał się czarną dziurą logiki. Na dnie znalazł oblepiony błotem słoik. „Cache 100: Tu kończy się nadzieja” – głosiła naklejka na wieczku. W środku słoika: paragon z Żabki za piwo „Wojak” (2,99 zł), paczka żelek (data ważności: 1998) i kartka: „Gratulacje! Zdobyłeś sto porażek w jeden dzień. Nagroda: PTSD i komplet innych zaburzeń lękowych.

Epilog: Lekcja, której nikt nie chciał
Po północy, z 98 skrzynkami na koncie (dwa logi usunięto, bo to były konkurencyjne kesze), Marcin leżał w wannie, płucząc oczy z błota. „Następnym razem… założę własnego kesza” – szepnął. „Tytuł: „Gdzie jest moja godność?”. A potem zasnął, śniąc, że goni go gumowa kaczuszka…



N 52 17. a1b6e3aa0636aab19c851e65158f1075043709f251319ac3ae873cadaa31c09c
E 021 01. 26c9822a1f3b97616d6fd4a6748559b75e38d98ab13992ce958758ebf8d40774


Możesz sprawdzić swoje rozwiązanie zagadki w serwisie certitude.



HINT: Marcin zbierając swoje 100 keszy dokładnie je liczył. Ty też musisz coś policzyć. Tylko co?
HINT 2: Wszystko czego potrzebujesz do rozwiązania jest widoczne i jawne. Dowiedz się czym jest kod widoczny powyżej i jakie ciekawe ma właściwości. Jedno z jego zastosowań jest kluczem do rozwiązania zagadki.
HINT 3: Zastosowany ciąg to SHA-256. Pierwszą i fundamentalną cechą SHA-256 jest jego deterministyczność – te same dane wejściowe zawsze generują identyczny skrót. Inną ciekawą cechą tego ciągu jest fakt, że jego długość zawsze wynosi 64 znaki. Niezależnie od wprowadzanych danych wejściowych.
HINT 3 i 1/4: Tekst nie bez powodu jest podzielony na akty.



Gratulacje dla zdobywcy FTF


Additional Hints (No hints available.)