Ten mur? Co to ma być?
Miejscówek chyba ze sto,
kesz wszędzie może się kryć,
tochę czasu zajmie to...
Ryją, szukają, sprawdzają szczeliny
z nadzieją, że skrytka jest tuż.
Będzie dobre pół godziny.
A tam obok siedzi stróż -
parkingowy dobrze wie,
ale marna to pociecha,
bo nie powie, gdzie jest kesz,
tylko głupio się uśmiecha.