Kubuś Puchatek, fikcyjna postać z literatury dziecięcej, pluszowy miś stworzony przez brytyjskiego pisarza Alana Aeandra Milnea.
W pierwszej książce o Kubusiu Puchatku wydanej 14 października 1926 roku oprócz misia pojawiły się postacie: Królika, Prosiaczka, Kłapouchego, Sowy Przemądrzałej, Mamy Kangurzycy i Maleństwa oraz Krzyś (którego pierwowzorem był syn autora), a w drugiej części pt. Chatka Puchatka autor dodatkowo wprowadził postać Tygryska.
W przedmowie autor wyjaśnia, że Krzyś dostał misia, którego nazwał Kubusiem Puchatkiem. Imię Kubuś pochodzi od pewnego niedźwiadka w zoo, a Puchatek od łabędzia, którego kiedyś Krzyś spotkał i który był cały pokryty białym puchem.
Główną kwestią, jaką poruszają historyjki, jest przyjaźń i jej bezinteresowność. Zwierzątka akceptują siebie nawzajem, niezależnie od tego, jakiego ktoś jest usposobienia. Na przykład Kłapouchy jest zawsze smutny i zamyślony, a mimo to ma przyjaciół, którzy akceptują go takiego, jakim jest. Gdy gubi swój ogon, Puchatek spieszy mu z pomocą i rozwesela. Puchatek nie jest bystry, niewiele wie, często popełnia gafy, łatwo zapomina o wielu sprawach, ale jest ulubieńcem Krzysia, który wybacza mu wszystkie potknięcia...
Pewnego dnia Kubuś Puchatek spacerował po Stumilowym Lesie i trafił na polankę, na której rósł dąb. Z jego szczytu dobiegało bzyczenie pszczół, miś zatem postanowił się tam wspiąć, aby dosięgnąć ula i zjeść ich miód. Po drodze jednak złamała się pod nim gałąź i miś spadł w krzaki.
Innego dnia Puchatek spacerował po lesie i trafił do norki Królika. Tam tak objadł się miodem i marmoladą, że nie był w stanie przejść przez jej drzwi i utknął. Królik wezwał Krzysia i innych na pomoc, a chłopiec orzekł, że trzeba poczekać, aż miś się zmniejszy po posiłku. Po tygodniu udało się wypchnąć Puchatka z drzwi norki.
Kiedy indziej Prosiaczek spotkał Kubusia pod swoim domkiem. Ten oznajmił mu, że odkrył czyjeś ślady, być może łasicy. Prosiaczek i Kubuś zaczęli tropić zwierzę, ale wkrótce dołączyło do niego więcej śladów. Wraz z kolejnymi okrążeniami tropów było coraz więcej i Prosiaczek zaczął się bać. Krzyś jednak wyjaśnił przyjaciołom, że tropią one swoje własne ślady stóp.
Kłapouchy zgubił swój ogon i Puchatek postanowił pomóc mu go znaleźć. Udał się do Sowy, by ta napisała ogłoszenie o zaginięciu. Używała jednak wielu trudnych słów, a Puchatek robił się głodny. Sowa pokazała misiowi dzwonek i napisy, jakie zrobił dla niej Krzyś. Wówczas Puchatek zobaczył przy dzwonku chwościk, który okazał się być zaginionym ogonem Kłapouchego. Sowa znalazła go w lesie i zabrała, ale teraz wrócił on do właściciela.
Krzyś wyprawił przyjęcie na cześć Puchatka. Zgromadził na nim wszystkie zwierzątka i podarował misiowi zestaw kolorowych kredek. Kłapouchy nie chciał wierzyć, że jego zaproszenie było prawdziwe. Miś był bardzo zadowolony z wyprawionego dla niego przyjęcia i rozmawiał z Prosiaczkiem.
... o tych i jeszcze wielu innych przygodach misia i jego przyjaciół możemy przeczytać w kolejnych książkach autora Chatka Puchatka i Wiersze dla Krzysia.
„Kubuś Puchatek” to jedna z najsłynniejszych książek dla dzieci, która czytana jest na całym świecie. Dzieło Alana Alexandra Milne opowiada o losach małego misia, który wraz ze swoimi przyjaciółmi zamieszkuje Stumilowy Las. Bajkę po raz pierwszy opublikowano w roku 1926, a najbardziej znany polski przekład został stworzony przez Irenę Tuwim, czyli siostrę znanego poety, Juliana Tuwima. Istnieją inne polskie tłumaczenia, w tym takie bardziej bliskie oryginałowi, ale w powszechnej świadomości najbardziej utrwalił się właśnie ten autorstwa Tuwim.
Przygody Kubusia Puchatka za spawą Walta Disneya doczekały się również wielu ekranizacji filowych oraz adaptacji teatralnych.
Kubuś Puchatek - wybrane cytaty/złote myśli
– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.
– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.
– A ty jak się masz? – spytał Puchatek.
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał.
I gdy Królik zapytał: – Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba? – Puchatek był tak wzruszony, że powiedział: – Jedno i drugie. – I zaraz potem, żeby nie wydać się żarłokiem, dodał: – Ale po co jeszcze chleb, Króliku? Nie rób sobie za wiele kłopotu.
Jestem Misiem o Bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
– Jeśli chodzi o mnie – gderał Kłapouchy – to nie znoszę tego całego mycia. Nowoczesna bzdura, i tyle.
Kiedy zawołasz do króliczej norki: Hej, jest tam kto?, a głos z wnętrza odpowie: Nie!, to znaczy chyba, że nie jesteś mile widziany.
Miałem zamiar zmienić koszulkę, ale zmieniłem zamiar.
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.
Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć.
– Puchatku?
– Tak Prosiaczku?
– Nic, tylko chciałem się upewnić, że jesteś.
Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają i już.
W parę godzin później, gdy noc zbierała się do odejścia, Puchatek obudził się nagle z uczuciem dziwnego przygnębienia. To uczucie dziwnego przygnębienia miewał już nieraz i wiedział, co ono oznacza. Był głodny.
Wiesz, Prosiaczku… miłość jest wtedy… kiedy kogoś lubimy… za bardzo.
********************************************
Miasto Wieliczka uchonorowało Misia Puchatka poprzez nazwanie jednej z ulic jego imieniem.
Warto, żeby miś miał też swojego kesza. Oczywiście na ulicy Kubusia Puchatka. Ciekawe, czy gdyby Puchatek i jego przyjaciele znali technologię GPS, bawili by się w poszukiwanie śniadaniówek w Stumilowym Lesie?
Ty możesz to zrobić. Udaj się na współrzędne początkowe. odszukaj tabicę z wizerunkiem Kubusia Puchatka. Cyfa z tej tablicy to X . Wartość podstaw do wzoru.
N 49° 59.3(X+1)(3+X) E 20° 02.7(6+X)(Xx3)
Niedaleko finału można swobodnie zaparkować auto.