Seria Kronika Gdańska - Krokodyl w Motławie (lata 30. XX wieku)
Seria Kronika Gdańska, przybliży mniej lub bardziej znane wydarzenia, które rezegrały w Gdańsku i okolicach przez ostanie 100 lat.
W 1938 dwumetrowy Krokodyl Ottokar uciekł w nocy z 2 na 3 sierpnia z cyrku, który był jedną z atrakcji jarmarku św Dominika. Przechodząc nie zauważenie przez dwie ulice i dwa puste place, dopiero ok 6 rano w Motławie, przy Wallgasse (Wałowa) zaobserwowano w wodzie dziwną bestie, której ogon wystawał pond powierzchnię wody. Dopiero, gdy ukazał się łeb rzecznego potwora, rozpoznano, że był to krokodyl. Początkowo jego obecność wywołała niemały popłoch, jednak z czasem jego obecność zaczęła ściągać nad rzekę tłumy gapiów. Krokodyl próbował wydostać się na brzeg, jednak zbyt wysokie nadbrzeże stanowiło przeszkodę nie do przejścia. Zaalarmowana policja i straż pojawiła się nad Motławą, urządzając polowanie na krokodyla, jednak z braku odpowiednich narzędzi i braku współpracy ze strony Ottokara, który zanurzał się w rzece i trzymał się z dala od łodzi, na którą próbowano go złapać. Dopiero po kilku godzinach i zanęceniu krokodyla kawałem mięsa, zwabiono go do łodzi, gdzie udało się go poskromić i nie bez wysiłku dostarczyć właścicielowi.
Bibilografia:
http://www.wycinki.olejow.pl/?p=6415
Teren jest uczęszczany przez turystów i trzeba zachować konspirację.