Zapora w Świerzawie jest niezwykle ciekawą konstrukcją hydrotechniczną. To sucha zapora, jedna z jedenastu w Sudetach. Najwyższa z nich znajduje się w Międzygórzu i ma 30 m wysokości, na drugiej pozycji jest właśnie tama w Świerzawie – 19 m. W Krainie Wygasłych Wulkanów znajdziecie jeszcze dwie takie konstrukcje: Bolków i Kaczorów.
Trochę historii...
Za czasów Królestwa Pruskiego (Cesarstwo Niemieckie), po wielkiej powodzi w 1897 r (równo 100 lat przed słynną powodzią stulecia w XX w.), postanowiono rozpocząć prace związane z zagospodarowaniem rzek, aby zapobiec kolejnym kataklizmom. Budowano zapory, zbiorniki wodne oraz regulowano potoki. Budowa tamy w Świerzawie zaczęła się 1906 roku i trwała 5 lat. Co wzięto pod uwagę planując budowę? Oczywiście geomorfologię, zwężenie doliny plus strome brzegi okazały się idealne do takich celów. Obiekt ten został wyremontowany w latach 2010-2014.
Potok Kamiennik, który płynie przez zaporę ma jedynie nieco ponad 12,5 km długości. Dlaczego zbudowano tamę na tak krótkim potoku? Należy pamiętać, że do rzeki spływa woda z obszaru zwanego dorzeczem. W naszym przypadku ma ono prawie 36 km2. Ten z pozoru niewielki potok w przypadku powodzi tworzy przy tamie ogromne jezioro, którego długość wynosi około 1,4 km, a średnia szerokość dochodzi do około 200 – 250 m!
Ciekawostki...
- w latach 1975 – 1976 podjęto próbę wykorzystania zapory do spiętrzenia wód Kamiennika i stworzenia zbiornika rekreacyjnego, jednak zapora tej konstrukcji może utrzymać spiętrzoną wodę jedynie ok. 5 dni. Pomysł ten okazał się więc średnio trafiony.
- w pobliżu jest odsłonięcie skał, które powstały dzięki rzece roztokowej, która wiła się tutaj niecałe 300 mln lat temu!
