Dawno, dawno temu – a może całkiem niedawno – nad wodami Zakrzówka mieszkał sobie pewien rybak. Nie miał zbyt wiele, ale miał marzenia. Codziennie wypatrywał czegoś niezwykłego – i pewnego dnia w końcu to się stało.
W jego sieci pojawiła się Złota Rybka – lśniąca, magiczna, gadająca!
– Wypuść mnie, a spełnię trzy Twoje życzenia! – zawołała.
Rybak z wrażenia aż upuścił wędkę. Ale zanim zdążył cokolwiek odpowiedzieć, rybka zrobiła fikołka, wyskoczyła z sieci i uciekła. Wyskoczyła tak wysoko, że... zatrzymała się na drzewie! I tyle ją widzieli.
Od tamtej pory szepta się, że magiczny ślad po Złotej Rybce wciąż czeka na odkrywców – wśród gałęzi drzew Zakrzówka. Ale uwaga! Nie sięgniesz go ręką. Nie pomoże wdrapywanie się, ani czary-mary. Do tego potrzeba narzędzia prawdziwego rybaka!
Powodzenia, wędkarzu marzeń! A jak już ją złowisz... nie zapomnij wypowiedzieć życzenia!