Skip to content

Początek Sezonu Na Szkolne Tortury (Serio!) Event Cache

This cache has been archived.

djdomin: Sezon na skarby się skończył, wszyscy obecni zainteresowani obecność wpisali (chyba), pora zarchiwizować event w tak smacznym miejscu...

A wszystkim obecnym jeszcze raz:

Dziękuję!
Danke!
Thank you!
Hvala vam!
Děkuju!

─╔╗─╔╗─╔╗───────╔╗────
╔╝║─╠╣╔╝║╔═╗╔══╗╠╣╔═╦╗
║╬║╔╝║║╬║║╬║║║║║║║║║║║
╚═╝╚═╝╚═╝╚═╝╚╩╩╝╚╝╚╩═╝

More
Hidden : Sunday, August 31, 2025
Difficulty:
1 out of 5
Terrain:
1 out of 5

Size: Size:   other (other)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Koniec Sezonu Na Skarby,

Początek Sezonu Na Szkolne Tortury (Serio!)

Słońce, to samo, bezlitosne słońce, które jeszcze wczoraj pieściło ich opalone nosy podczas wyprawy po geocache'a ukrytego w starym dębie na skraju lasu, dziś bezlitośnie wbijało promienie w szyby ich pokoju. Tomek i Zbyszek, dwie nierozłączne postacie tegorocznych wakacji, leżeli na łóżkach niczym morskie gwiazdy wyrzucone na brzeg, z nosami wtopionymi w ostatnie rozdziały swoich geocachingowych dzienników.

Osiemdziesiąt jeden skrytek, Zbychu! Osiemdziesiąt jeden! – Tomek mruknął, przecierając piegowaty nos. – Każdego dnia wakacji co najmniej jedna! To rekord świata! I ani jednej kretom nie daliśmy! Nawet tej, co pachniała jak zagubiona skarpeta z ubiegłego stulecia!

Zbyszek, z włosami w permanentnym nieładzie po letnich przygodach, westchnął dramatycznie. – A ile było mugoli, Tomku? Ile razy prawie nas nakryli, jak szperaliśmy w krzakach za mikrusami? Całe szczęście, że myślenie, że "chłopcy znowu grają w jakieś durne gry na telefonie" jest tak powszechne, że nikt nawet nie podejrzewa, że my w krzakach szukamy… no właśnie, krzaków. Albo czegoś, co pod krzakami wygląda jak kamień, ale jest skrzynką!

Wakacje dobiegały końca. Jeszcze wczoraj ich plecaki mieściły latarki, GPS-y (bo przecież telefony są dla amatorów!), długopisy do logbooków, zapasowe baterie i specjalne rękawiczki do grzebania w dziwnych miejscach. Dziś te same plecaki zionęły pustką, czekając na uwięzienie w sobie podręczników, zeszytów i koszmarnej geometrii – najbardziej torturującej nauki o kształtach na świecie.

– Pamiętasz tę skrytkę pod mostem w Bierzgłowie*? – Tomek uśmiechnął się na wspomnienie ich najbardziej epickiego znaleziska, mikrokontenerka schowanego tak sprytnie, że omal nie spadli do rzeki. – Myślałem, że tam utoniemy, zanim ją znajdziemy! I że ten bocian nas zaatakuje, bo myśleliśmy, że to skrzynka FTF!

– Ale znaleźliśmy! – Zbyszek z dumą uniósł głowę. – I co z tego, że potem mama kazała nam trzepać te ciuchy godzinę, bo śmierdziały rzeką, błotem i czymś, co chyba było martwym liściem z poprzedniego stulecia! Ale przynajmniej mieliśmy ten cholerny FTF!

Szkolny Front: Misja Niemożliwa?

Następnego ranka alarm zadzwonił niczym zwiastun apokalipsy. Zamiast budzić się z dreszczykiem emocji przed kolejnym "pierwszym znalezieniem" (FTF – First To Find), obudzili się z dreszczem grozy przed "pierwszą lekcją" (FL – First Lesson). Mundurki, te znienawidzone mundury, które przez całe lato wisiały samotnie w szafach, teraz czekały, by ich pochłonąć. Były sztywniejsze niż kamizelka kuloodporna i bardziej niewygodne niż siedzenie na igłach.

W drodze do szkoły Zbyszek, zamiast skanować horyzont w poszukiwaniu potencjalnych miejsc ukrycia skrytek, nerwowo zerkał na zegarek.

– Myślisz, że pani Krysia od matmy będzie pytać od razu o wakacje? – zapytał, jakby jego życie zależało od odpowiedzi. – Bo ja chyba odpowiem, że szukałem niewiadomej X w lesie, ale znalazłem tylko ślady łosi.

Tomek zamyślił się, przygładzając na siłę swoje krnąbrne włosy. – Pewnie. Ale co jej powiesz? Że zdobyłeś osiągnięcie "Mistrz Kamuflażu" w geocachingu, bo schowałeś się za latarnią przed mugolem? Albo że opanowałeś nawigację bez GPS-a w gęstym lesie, bo bateria padła w najgorszym momencie?

W klasie panował dziwny szum. Koledzy i koleżanki, jeszcze wczoraj bezproblemowi wakacyjni towarzysze zabaw, dziś wyglądali na podejrzanie poważnych. Kartki z zeszytów zastąpiły mapy skarbów, a długopisy, którymi wpisywali się do logbooków, teraz miały służyć do rozwiązywania równań, które wydawały się równie skomplikowane jak koordynaty skrytek na Antarktydzie.

Zbyszek, siedząc w ławce, nagle poczuł w kieszeni coś twardego. Wyciągnął to. Był to mały, plastikowy pojemniczek – mikrokontener, który zapomniał wyjąć z kurtki. Spojrzał na Tomka, który siedział obok, i obaj stłumili chichot. Mikrus w kieszeni. Kto wie, może da się do niego wcisnąć małą ściągawkę? To byłby FTF na sprawdzianie!

Może i wakacje się skończyły. Może i geocachingowe przygody ustąpiły miejsca szkolnej rutynie i torturom z tabliczką mnożenia. Ale gdzieś tam, w zakamarkach ich umysłów, i w kieszeniach ich kurtek, zawsze pozostawało miejsce na kolejną, choćby tylko myślową, wyprawę w poszukiwaniu ukrytego skarbu. A zresztą… do następnych wakacji zostało tylko 10 miesięcy. Czas na planowanie! Kto wie, może w przyszłym roku pobiją rekord – 92 skrytki?

* No dobra, nie ma takiej skrytki w Bierzgłowie... jeszcze...

SPOTKANIE CZYLI EVENT

W znanej toruńskiej lodziarni, aby przy lodach na pocieszenie opłakać koniec sezonu na skarby i początek sezonu na szkolne tortury... a przy okazji pochwalić się osiągnięciami wakacyjnymi - nawet tą skrytką o zapachu skarpety z ubiegłego stulecia...

Additional Hints (Decrypt)

Cubar ahzore (vagreangvbany cersvk sbe Cbynaq) fvk mreb sbhe guerr rvtug bar avar bar frira

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)