Plan to seria pojemników zainspirowanych lekko Warhamerem40K z czasów Herezji Horusa 20 legionów - 20 cache'y. (3/20)
W imię Imperatora, ostrzeżenie to niechaj rozbrzmi echem przez gwiazdy. Zdradzieckie Xenos, spaczeni dotykiem Chaosu, wtargnęli do zakazanych krypt Biologis. Tam, gdzie spoczywała spuścizna samego Imperatora — ukradli genoziarna dwudziestu Pierwszych Legionów. Każde ziarno to dziedzictwo niezliczonych ofiar, esencja nadludzkich bohaterów, a teraz… może stać się narzędziem bluźnierstwa.
Jeśli plugawi obcy zdołają odwrócić jego moc przeciwko Adeptus Astartes — czeka nas mrok, jakiego jeszcze nie zaznaliśmy. Waszym zadaniem jest odzyskać te artefakty, nim zostaną zbezczeszczone. Podążajcie śladami zapomnianych kampanii, przeszukajcie miejsca zarówno w świecie realnym jak i w oswnowie jeśli będzie trzeba.
Niech Żelazna Wola Imperatora prowadzi was, bo czas jest krótki… a zdrada nigdy nie śpi.
[Raport zarchiwizowany przez XIX-tą Kohortę Rozpoznawczą Ultramar]
Strefa ewakuacyjne została zabezpieczona zgodnie z protokołem. Dreadnought Telkaron ruszył samotnie — jego ostatni rozkaz był jasny: odzyskać genoziarno za wszelką cenę. Udało mu się. Wrócił... prawie. Na podejściu została mu droga odcięta przez roje megarachnidów. Widzieliśmy, jak walczył — ostrza, ogień, stal. A potem... został rozerwany na strzępy. Została tylko noga wbita w pogorzelisko.
Genoziarno powinno nadal znajdować sie w środku. Skrzynka przetrwała. Zapisuje kierunek i dystans dla kolejnych legionów. Nie mamy sił, by odeprzeć napór. Musimy się ewakuować i przegrupować. Ewakuacja przebiegła błyskawicznie, Stormbird nawet nie wylądował tylko zawisł metr nad ziemią po czym wszyscy wskoczyliśmy na pokłąd. Nie zdążyłem określić dokłądnych wsółrzędnych Telkarona, zdążyłem określic tylko:
Azymut magnetyczny: 84°13'
Dekllinacja mangetyczna: +5°47' (+/- 0°23' zmiana rok do roku o 0°7'E)
Dystans: 0.1730185 km
Wrócimy po Ciebie.
Za Telkarona. Za Macragge, Za Imperatora.”
Pojemnik:
Zamaskowana PET'ka z logbookiem, weź coś do pisania. Dla pierwszego prototyp certyfikatu FTF (musze jeszcze mocno poćwiczyć grawerowanie ;))
Koordynaty to miejsce startowe, nie ma co tam szukać kesza. Idziesz na żywioł za pomocą kompasa? Czy najpierw wyznaczasz miejsce docelowe?