Był raz sobie MOP Otłoczyn,
na własne widziałam oczy.
MOP jak MOP - są tu kibelki,
placyk zabaw niezbyt wielki,
jakieś wiaty, król burgerów
i atrakcje dla szoferów.
Jednak od dwóch ponad lat
wielki mu dokuczał brak,
bo tutejszy kesz zaginął
i niejeden keszer minął
miejsce to bez zatrzymania
i powiatu zaliczania.
By naprawić ten stan rzeczy,
który obyczajom przeczy,
wieszam tu na drzewie keszku
i pozdrawiam Was o zmierzchu.