KOLEJ W REGULICACH
Do niewielkich Regulic, położonych urokliwie na terenie Garbu Tenczyńskiego, „wielki świat” zapukał po raz pierwszy w 1883 roku. Krakowscy urzędnicy poważnie rozważali wykorzystanie tamtejszych źródeł do zasilenia miejskich wodociągów. Wtedy jednak skończyło się na planach i dopiero kilkanaście lat później na scenę wkroczyło inne przedsięwzięcie, które stało się motorem napędowym rozwoju miejscowości. Nowo utworzona linia kolejowa nr 103 – lub, jak wówczas mówiono, „droga żelazna” nr 103 – połączyła Trzebinię, Wadowice i Skawce. 15 lipca 1899 roku przez Regulice przejechał pierwszy pociąg.
Stacja w Regulicach, fot. K. Schubert
Lata 80. XIX wieku to prawdziwy boom kolejowy w Galicji. Od powstania pierwszej linii kolejowej w 1847 roku uruchomiono wiele kluczowych połączeń, jednak rozkwit przemysłu i turystyki przyniósł zapotrzebowanie na zagęszczenie sieci dróg żelaznych. Przyjęta w 1880 roku ustawa o kolejach lokalnych umożliwiała niewielkim spółkom pozyskanie koncesji na budowę drugorzędnych linii kolejowych. Legislacyjną furtkę wykorzystał Juliusz Siegler z Eberswaldu – generalny pełnomocnik hrabiego Andrzeja Potockiego i zarządca jego tenczyńskich dóbr. 20 marca 1987 roku pozyskał koncesję na budowę kolei lokalnej od Trzebini do Skawiec. Nowa droga żelazna miała połączyć się z planowaną równocześnie linią Trzebinia–Trzebinia Siersza, nastawioną na transport węgla kamiennego z kopalni w Sierszy.
Za sfinansowanie obu inwestycji odpowiadało Towarzystwo Akcyjne Kolei Lokalnej Trzebinia–Skawce. Jeszcze tego samego roku, po uzyskaniu zgód od właścicieli ziemskich na przebieg linii, ruszyła budowa „stotrójki”. Do pracy zaangażowano niemieckich i włoskich robotników, a także miejscową ludność. (Na to ostatnie uskarżał się gwardian klasztoru oo. Bernardynów w Alwernii, któremu trudno było znaleźć siłę roboczą do budowanej wówczas dzwonnicy). Zgodnie z treścią koncesji budowa linii kolejowej miała zostać zrealizowana w ciągu dwóch lat. Tuż przed zakończeniem prac, w czerwcu 1899 roku, na skutek intensywnej ulewy miejscowa rzeka Regulanka zalała 50-metrowy odcinek torów. Pomimo tych utrudnień miesiąc później linia kolejowa nr 103 została oddana do użytku.

EN57-1297 jako pociąg 3324 Wadowice-Trzebinia na mijance w Regulicach. Foto. A. Legutko, lato 2001
Licząca 54,382 kilometry „stotrójka” wytyczyła oś Regulic. Wieś otrzymała dwie stacje: Oblaszki (od nazwy regulickiego przysiółka; przystanek przeniesiono w 1957 roku i przemianowano na „Regulice Górne”) i Regulice-Alwernia (od lat 80. XX wieku stacja „Regulice”). Malownicza trasa, wijąca się wśród wzgórz, obok kamieniołomu i odsłoniętych skał wulkanicznych, służyła początkowo do transportu towarowego: węgla z kopalni Siersza czy pozyskiwanych w Regulicach melafirów i diabazów – magmowych skał używanych m.in. do budowy dróg. Kolej przyniosła nowe miejsca pracy i umożliwiła większą mobilność zawodową. W 1908 roku w Regulicach uruchomiono łom melafiru wraz z sąsiadującą bocznicą przy stacji Regulice-Alwernia do załadunku urobku. Reguliczanie dojeżdżali również do chrzanowskiego Fabloku czy powstałej w 1923 roku Fabryki Chemicznej w Kwaczale (obecnie Zakłady Chemiczne „Alwernia”).
W dwudziestoleciu międzywojennym linią nr 103 kursowały już pociągi pasażerskie. Połączeń jednak nie było wiele (dwa–trzy na dobę). Momentem przełomowym było poprowadzenie w 1936 roku torów między Trzebinią a Szczakową, które umożliwiło przejazd dalekobieżnego pociągu relacji Warszawa–Zakopane z pominięciem Krakowa. Czas podróży do popularnego tatrzańskiego kurortu skrócił się o 50 minut. Według letniego rozkładu jazdy w 1939 roku przez Regulice przejeżdżały trzy pary pociągów z Warszawy do Zakopanego oraz jeden pospieszny relacji Katowice–Zakopane. W czasie okupacji niemieckiej wszystkie połączenia pospieszne zostały zlikwidowane, a sieć kolejową wcielono do Niemieckich Kolei Rzeszy. Pociąg do Zakopanego powrócił na tory „stotrójki” po wojnie, i to w jakim stylu! W latach 1966–1974 przez Regulice kursował ekspres „Tatry”, wyposażony m.in. w luksusowe wagony I klasy i wagon restauracyjny.

Pociąg relacji Trzebinia - Wadowice pędzi na odcinku p.o. Regulice Górne - Regulice. Foto: Mały/bazakolejowa, Wiosna 1996.
Pomimo elektryfikacji poszczególnych odcinków w latach 1982–1991 linia nr 103 od lat 80. ulegała stopniowej marginalizacji. Jeszcze pod koniec lat 60. zaczęły wyczerpywać się regulickie złoża melafirów i diabazów. Ostatecznie w 1973 roku zamknięto kamieniołom. Początkiem końca „stotrójki” była likwidacja odcinka Wadowice–Skawce w związku z budową zapory wodnej na Skawie i zbiornika Świnna Poręba. 1 stycznia 1988 roku zawieszono kursowanie pociągów na tym odcinku, wkrótce rozebrano też tory. Od tego czasu przez Regulice nie przejechał już żaden pociąg do Zakopanego. W 2002 roku zamknięto ruch pasażerski na odcinku Trzebinia–Wadowice. Ostatni gwizd pociągu pasażerskiego można było usłyszeć 7 października. Rok później zlikwidowano sieć trakcyjną od Trzebini do Spytkowic, a w 2012 roku od Spytkowic do Wadowic. Jedynym czynnym do dzisiaj odcinkiem dawnej „stotrójki” (dla ruchu towarowego) jest niespełna sześciokilometrowy odcinek od Zakładów Chemicznych w Alwerni (Okleśna) do Spytkowic.
Kolej Drezynowa w Regulicach. foto: drezynyregulice.pl
W 2017 roku pasjonaci kolei z Regulic odtworzyli zdewastowany odcinek torów pomiędzy przystankiem Nieporaz (dawniej Oblaszki) a przystankiem Alwernia Spalona. 1 lipca 2017 roku, niemalże 118 lat po uroczystym otwarciu linii kolejowej Trzebinia–Skawce, rozpoczęła swoją działalność Lokalna Kolej Drezynowa. Dziś z Regulic można odbyć przejażdżkę drezyną rowerową po odcinku niegdysiejszej „stotrójki”, a w budynku zabytkowej stacji Regulice mieszczą się zbiory dotyczące historii kolejnictwa oraz wystawa poświęcona linii nr 103.
Stacja w Regulicach zapisała się również na geocachingowych kartach historii. To właśnie tu odbyły się dwa eventy z serii Community Celebration Event CCE 2022 oraz CCE 2025, zorganizowane przez nemrodka. mamy nadzieję, że nie po raz ostatni ;)
SKRYTKA ZNAJDUJE SIĘ NA WSPÓŁRZĘDNYCH
Sam pojemnik to preforma PET ukryta w mocno kolejowym maskowaniu.
Aby dostać się do pojemnika, musisz znać kod do kłódki!
Jeśli wiesz jaki jest standardowy rozstaw szyn (w milimetrach) w Polsce i Europie, to nie powinieneś miec problemu.
PAMIĘTAJ! PO ODNALEZIENIU SKRZYNKI, ZOSTAW JĄ W STANIE TAKIM, W JAKIM CHCIAŁBYŚ JĄ ZASTAĆ