Legenda o Oświęcimach
W Krośnie żyło rodzeństwo – Anna i Stanisław Oświęcimowie. Wychowywali się razem i z czasem połączyło ich uczucie silniejsze niż braterska miłość. Gdy zdali sobie z tego sprawę, Stanisław udał się do Rzymu po zgodę papieża na ślub. Niestety, zanim powrócił, Anna zmarła z tęsknoty. Stanisław nie przeżył żalu i wkrótce sam odszedł. Oboje zostali pochowani razem w krypcie pod Kaplicą Oświęcimów w kościele Franciszkanów w Krośnie.
Legenda krośnieńskich dzwonów i złota zbója
Dawno temu w okolicach Krosna grasował zbój, który po latach zbrodni postanowił odkupić swoje winy. Cały swój łup – złoto i kosztowności – oddał na odlanie dzwonów dla kościoła. Gdy je wieszano, rozszalała się burza, a ludzie mówili, że to diabeł walczy o duszę zbója. Ostatecznie dzwony zawisły, a ich dźwięk miał moc odpędzania złych mocy i przypominał mieszkańcom o pokucie i przebaczeniu.
Legenda Matki Boskiej Murkowej
Podczas najazdu wojsk Jerzego II Rakoczego w 1657 roku mieszkańcy Krosna modlili się przed obrazem Matki Boskiej, wmurowanym w mur miejskiej świątyni. Gdy wróg zbliżał się do miasta, na niebie ukazała się świetlista włócznia, a wokół obrazu pojawiła się jasność. Przerażeni najeźdźcy uciekli, a od tej pory obraz nazwano Matką Boską Murkową – opiekunką i obrończynią Krosna.
Legenda „Prządek”
W pobliskim Odrzykoniu mieszkały trzy dziewczęta, które mimo zakazu pracy w święto, w niedzielę, siadły do przędzenia nici. Gdy zabrzmiał dzwon na mszę, nie przerwały zajęcia. Nagle niebo pociemniało, rozległ się grzmot, a panny skamieniały wraz z kołowrotkami. Do dziś w rezerwacie „Prządki” stoją trzy skały, które – jak mówi legenda – są skamieniałymi dziewczętami ukaranymi za nieposłuszeństwo.
O skrytce-skrytka jest ciemny czarny jest ukryty na
Tabliczki z napisem ul.piastowska