
Zabawa się rozkręca, więc gońmy się dalej. Tym bardziej, że potok przy ulicy Źródlanej jest taki malowniczy. Bardzo mi się tu podoba, więc trzeba te miejsca pokazać innym.
Dziś Seba54 zaimponował mi kolejny raz, gdy przeczytałem jego wpis do pewnej skrytki. Dzień po zdjęciu szwów wspinał się 7 metrów na drzewo, gdzie ja odpuściłem wspinaczkę będąc w pełni sił. Dobrze, że skrytek W pogoni za Coralgolem nie zakłada tak wysoko.
