Gdy piątek trzynastego w kalendarzu jest...
spotkajmy się na chwile... to przecież najlepszy pretekst!
Hmmm... gdy w telefonie mapa nagle wariuje...
to GPS coś nam tajemniczo sugeruje...
...

...
Zamiast dziś robić symboliczne DNF-y,
warto wyjść z komfortowej strefy...
Spotkajmy się śmiało bez wielkiej spiny,
na event króciutki, bo tylko pół godziny...
Bez strachu, bez legend i mrocznej oprawy,
za to z uśmiechem i chęcią do zabawy...
Logbook poczeka, długopis się znajdzie,
a dobra energia szybko nas odnajdzie...
Więc jeśli masz chwilę i wolny czas,
nie zwlekaj ani chwili i dołącz teraz do nas!...
Kliknij „Will Attend”, niech lista rośnie w siłę,
a nasza ekipa spotka się przy współrzędnych mile...
Bo piątek trzynasty nie zawsze się zdarza,
a wspólna obecność to największa odwaga...
Gdy razem stoimy pod punktem jednym na mapie,
to zły los gdzieś po cichu tylko po d....e się drapie...
Niech pech dziś zobaczy, że szans tu żadnych nie ma,
gdy śmiech i rozmowa sięgają do nieba...
Bo w zacnej ekipie moc zawsze zwycięża,
a każda zła passa... szybciutko się zawęża...
Więc zamiast się zastanawiać, czy warto, czy trzeba,
spotkajmy się… bo do odgonienia pecha niewiele nam trzeba!...