Skip to content

Typowo polskie 1 / 2,5 Mystery Cache

Hidden : 06/22/2026
Difficulty:
1 out of 5
Terrain:
2.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


To, co „typowo polskie”, najpełniej odnajdziemy w naszej tradycji, kulturze, kuchni i codziennych zwyczajach. To właśnie one tworzą niepowtarzalny charakter Polski i wyróżniają ją na tle innych krajów.

Każdy z keszy, każda zagadka to inny element polskiej tożsamości, od historii i geografii przez regionalne specjały, aż po symbole, miejsca i polskie zwyczaje. Razem tworzą bogatą mozaikę składającą się na obraz naszego kraju – różnorodnego, ciekawego i pełnego wyjątkowych historii.

 

"Typowo polskim matrixem" zapraszamy w geocachingową podróż po Polsce!

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

zapraszam do obejrzenia kultowego wręcz skeczu SĘK kabaretu DUDEK

Aby odtworzyć materiał filmowy 🎥 kliknij TUTAJ

i znajdź odpowiedź na pytanie, które jest na dole strony. 

 

 

 

Halo? Halo? HALO??? – Halooo…
Kuba?

– Kto mówi?

– Ale czy Kuba?

– Ale KTO mówi?

– Jeżeli nie Kuba, moje nazwisko pana nic nie powie… Kuba?

– Jaki Kuba?

– Goldberg…

– A jeżeli Kuba, to kto mówi?

– Rappaport!

– BENIEK???

– TAK!!!

– Tu Kuba…

– Goldberg?

– Tak. Co jest?

– Jest interes do zrobienia.

– Interes? Ile można stracić?

– Co się mnie pytasz, ile można stracić! Się mnie natychmiast zapytujesz, ile można zarobić!

– Ile się zarobi, to się zarobi. Ja się pytam: ile trzeba mieć, żeby ryzykować w razie, że się straci?

– Niewiele… dwa, trzy tysiące masz?

– Mam mieć. Co jest?

– Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest Barmsztajn… On daje dwadzieścia procent, franko loco towar jest u Lutmanna, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora…

– A co jej jest?

– Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutmann musi mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama, to Malwina Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi mieć pięćset dolary…

– Cooo?

– Nie gotówką, tylko połowę, na resztę zwolnienie od protestu. Jassne?

Reklama

– Oczywiście, że rozumiem.

– No!

– Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzionęła ducha?

– W tym właśnie sęk…

– Co?

– Sęk!!!

– Kto???

– SĘK!!!

– Nic nie rozumiem.

– Deska, w szrodku sęk!

– Jaka deska?

– Drzewo. Deska drzewniana, w szrodku sęk.

– Kto ma drzewo? LUTMANN???

– Jaki Lutmann, Lutmann ma manufakturę, a drzewo jest z lasu. Się ścina, się rżnie na deski, jest deska, jest sęk.

– A gdzie jest ten las?

– Jaki las?

– No, że wspominałeś.

– Co ciebie obchodzi nagle? W Puszczy Białowieszczańskiej jest las! Rosną stuletnie drzewa, się ścina, się rżnie, jest deska, jest sęk.

– A kto ma ten las?

– Kuba, o co ciebie idzie? NIKT!

– To można kupić?

– Tę manufakturę?

– Nie, ten tartak.

– Jaki tartak, do cholery?!

– No ten, że się ścina i się rżnie…

– Kuba, odczep się, chodzi o to, czy Rozencwajgowa wytrzyma do procesu!

– A ona sprzeda?

– Co?!

– Ten tartak.

– Kuba, przecież ona… Jaki tartak do cholery?!

– No przecież sam mówiłeś, że się ścina i się rżnie jest deska i już…

– Kuba! Że mnie co podkusiło powiedzieć jego ten sęk… Kuba, ja cofam ten sęk. Ja cofam wszystkie sęki na świecie!

– Co?

– Sęk.

– Który?

– Że pisze w „Kurierze Warszawskim” tych sztychów. TO JA JEGO COFAM!!!

– W „Kurierze Warszawskim”? To było ogłoszenie?

– Jakie ogłoszenie?

– No, że on sprzedaje.

– KTO???

– No ten, co pisze, że parceluje ten las. Słuchaj, tylko ten tartak to ja bym zatrzymał dla siebie.

– Kuba… Po co tobie ten tartak? Zleź z tego tartaka!!!

– No wiesz, Rappaport, że ja ciebie nie rozumiem. Ty budzisz mnie w nocy. Pół godziny namawiasz mnie, żebym kupił las. A teraz odmawiasz mnie od tego tartaka. To co to jest za interes???

– Kuba…

– Zaraz, chwileczkę, spokój! Owszem, dajmy na to, ja daję dwa tysiące na las. To kto inny będzie miał tartak, tak? Będzie mnie dyktował ceny? Będę jego dawał zarabiać na rżnięcie? To gdzie jest LOGIKA??? To wolę kupić ten tartak! Mam rację?

– Teoretycznie tak… Tylko że mię coś podkusiło. Staropolszczyznę się mnie zachciało. Sęk, sęk, tak samo dobrze mogłem powiedzieć, ja wiem… – tu leży pies pochowany.

– …pieees?

– PIES!

– Piesek! Jaka rasa?

– Szlag mnie trafi…

– Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaż psa? Czy to jest może łyżew? Wiesz, ja bym chętnie kupił, bo Hipek bardzo chce mieć łyżwa. No, ostatecznie może być sweter. Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek… Słuchaj, tylko broń Boże jajnik! A to jest jaka rasa?

– Jaka rasa??? NORDYCKA!!! Psiakrew, odczep się od tego zwierzęcia, nieszczęście ty moje!

– Słuchaj, Beniek, dwa tysiące za psa? Ja mogę dać… trzydzieści złotych. Duży piesek?

– OLBRZYMIE BYDLE!!! (słyszy telefonistkę) Złociutka, to nie do pani! Znaczy, co? Chwileczkę, Kuba, ta rozmowa za chwilę będzie kosztowała czterdzieści dwa złote.

– No co to znaczy czterdzieści dwa złote, jak się kupuje i las, i tartak, i psa…

– Wiesz co ja ciebie powiem? Ty weź sobie ten las za darmo…

– A tartak?

– A TAR… A tartak, to ty sobie weź tyż za darmo…

– A pies?

– A pies??? A pies ci mordę lizał!!!

 

Pytanie finałowe - pełny adresowy numer Rappaporta, który podał telefonistce przy połączeniu z zamiejscową (wpisz bez spacji)

 

Zanim ruszysz w teren, sprawdź w certitude.

Additional Hints (Decrypt)

Avfxb

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)