Skip to content

Tajemnice Katowic II - Czekoladowa Wenus z wizytą Event Cache

This cache has been archived.

CopernicusHigh: Do archiwum już czas!

More
Hidden : Monday, October 5, 2026
Difficulty:
1 out of 5
Terrain:
1 out of 5

Size: Size:   other (other)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


TAJEMNICE KATOWIC

Zapraszam na serię eventów inspirowanych mniej znaną historią Katowic, miejsc i ludzi związanymi z tym miastem. Do stworzenia tego projektu natchnęła mnie lektura dwóch tomów książki „Sekrety Katowic” autorstwa Barbary Szmatloch i Michała Bulsy. Odkrywanie tego, co zapomniane, i docieranie do zakątków, o których istnieniu często nie mieliśmy pojęcia, to w końcu czysta esencja geocachingu.

Dla uczestników – poza tradycyjnymi georozmowami i wymianą doświadczeń – przygotowałam pamiątkowe znaczki eventowe. Na osoby, które wezmą udział w największej liczbie spotkań z tej serii, czekać będzie unikatowy, kompletny zestaw tematycznych drewniaczków. Każde spotkanie będzie również okazją do zdobycia dedykowanego, wirtualnego shareabla.

Do zobaczenia!

Event II – Czekoladowa Wenus z wizytą

W maju 1938 roku Katowice żyły sensacyjną wizytą gwiazdy paryskiej rewii – Josephine Baker, znanej jako „Czekoladowa Wenus”. 16 i 17 maja artystka dała cztery występy na deskach Teatru im. Stanisława Wyspiańskiego (o godz. 19:30 i 21:30), gdzie przy akompaniamencie 30-osobowej orkiestry jazzowej zachwyciła publiczność tańcem, charlestonem i piosenką J'ai deux amours.

Bilety na te głośne spektakle kosztowały od 1,90 zł do 12,80 zł, co stanowiło niemałą kwotę przy cenie ówczesnej gazety wynoszącej 10 groszy. Śląscy recenzenci – m.in. Stanisław Bielicki i August Grodzicki – na łamach „Polski Zachodniej” i „Polonii” z zachwytem opisywali jej paryski szyk, magnetyczną charyzmę oraz talent wokalny, choć bezlitośnie skrytykowali mierny poziom towarzyszących jej tancerzy i zespołu.

Dzień po występach, 18 maja, artystka spotkała się z dziennikarzami przy obiedzie w restauracji katowickiego Hotelu Monopol. Oczarowała rozmówców śnieżnobiałym uśmiechem, zdradzając zamiar rychłego porzucenia sceny dla męża i życia rodzinnego. Podczas rozmowy dziwiła się nieobecności kobiet w lokalu, dopytywała o możliwość obejrzenia strojów ludowych w tutejszym muzeum oraz zachwycała smakiem podanego jej słodkiego kompotu z rabarbaru.

Choć po wojnie losy potoczyły się inaczej niż planowała, o Katowicach nie zapomniała – powróciła tu po raz drugi jesienią 1959 roku, by dać koncert dla śląskiej publiczności w Hali Parkowej przy ulicy Kościuszki.

 

Additional Hints (No hints available.)

Advertising with Us