Dla Norwegów najważniejszym wydarzeniem w okresie Bożego Narodzenia jest jednak kolacja wigilijna. Tradycyjne do stołu należy zasiąść o godzinie 17, a wśród serwowanych potraw nie może zabraknąć żeberek, dorsza, pierniczków, gorącego ryżowego budyniu z ukrytym migdałem oraz grzanego wina dla dorosłych uczestników.
Przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia w Norwegii rozpoczyna się już na początku grudnia – Norwegowie zaczynają wówczas przystrajać sklepy oraz domy w świąteczne ozdoby. Okres adwentowy, który trwa cztery tygodnie, jest restrykcyjnie przestrzegany – mieszkańcy z radością czekają na wigilijną kolację. W tym czasie rodziny spotykają się ze sobą, najczęściej na niedzielne obiady, zapalając przy tym kolejne świece.
Dla Norwegów, tak samo jak dla Polaków, najbardziej celebrowanym i najważniejszym dniem podczas świąt Bożego Narodzenia jest Wigilia, czyli 24 grudnia. Kolejnym podobieństwem jest wspólna kolacja wigilijna, która rozpoczyna się zazwyczaj po godzinie siedemnastej. Nie ma oczekiwania na pierwszą gwiazdkę – zamiast tego wszystkie okoliczne dzwony znajdujące się w kościołach zaczynają głośno dzwonić, obwieszczając niezwykle ważną chwilę – wigilię świąt Bożego Narodzenia w Norwegii.
Święta Bożego Narodzenia w Norwegii – czy różnią się od tych w Polsce?
Różnicą między wigilią w Polsce a Norwegii jest niejedzenie mięsa innego niż ryby – w naszym kraju głównym daniem jest karp, natomiast tradycje norweskie to przede wszystkim jedzenie różnych mięs. Tym sposobem na stołach Norwegów można znaleźć żeberka, pieczeń oraz kiełbaski. Zazwyczaj w Norwegii wybór wędlin i różnych wyrobów mięsnych jest dość mały, ale wszystko zmienia się w połowie grudnia – wówczas staje się on ogromny.
Na deser podaje się krem ryżowy, w którym zostaje umieszczony jeden migdał – według tradycji norweskich wierzy się, że osoba, która trafi na niego w potrawie, będzie miała szczęście przez cały następny rok, a dodatkową nagrodą jest marcepanowa świnka.

Warto jednak przyjrzeć się prezentom, które Norwegowie dostają pod choinkę.
Najczęstszymi upominkami, które można znaleźć po wigilijnej kolacji, są:
Akevitt – jest to mocny alkohol wyrabiany z ziemniaków, a o jego oryginalnym smaku decyduje dodatek kminku. Butelka tego trunku bardzo często znajdowana jest pod choinką.
Butelka grzanego wina – przygotowuje się z niego gløg, czyli przypominający wino napój wzmacniany o dodatkowe procenty np. Akevittem. Do całości wystarczy dodać nieco cynamonu, migdałów albo kardamonu, aby uzyskać wyjątkowo ceniony przez Norwegów smak.
Marcepan – marcepanowy batonik to przysmak, którym mieszkańcy tego malowniczego skandynawskiego kraju zajadają się przez całą zimę!
Ubrania z motywem świątecznym – kolorowe sweterki, szaliki, rękawiczki i skarpetki, to klasyczny prezent pod choinką, który nigdy nie wyjdzie z mody.
Gry komputerowe, planszowe i na konsole – podczas długich zimowych wieczorów gry komputerowe umilają czas nie tylko najmłodszym domownikom.
Kalendarz – nieco rzadszy prezent, ale wciąż widoczny pod choinkami.
Ciekawym faktem jest to, że zamiast Świętego Mikołaja prezenty dostarcza tam świąteczny skrzat - postać Julenisse, skandynawskiego ducha świąt.
Ciekawostki
Bardzo ciekawa jest wiara mieszkańcy tego kraju w istnienie magicznych istot, np. trolli i gnomów. Według Norwegów w każdym domu mieszka przynajmniej jeden gnom, o którym należy pamiętać – szczególnie podczas świąt Bożego Narodzenia. Żaden gnom nie lubi być głodny, w związku z czym mieszkańcy kraju fiordów wystawiają przed domem miseczkę pełną kremu ryżowego doprawionego przyprawami świątecznymi, takimi jak cynamon i kardamon z dodatkiem migdałów. Ma to na celu przekupienie stworka, żeby w przyszłym roku nie sprawiał już więcej problemów i pilnował gospodarstwa domowego.
W pomieszczeniu, w którym znajduje się wigilijny stół, oprócz choinki jest również miotła, której podczas kolacji pilnują członkowie rodziny. Wiąże się to z tradycją, że podczas wigilii gnomy i czarownice po cichutku zakradają się do mieszkania i kradną miotłę, co ma przynieść pecha.
Warto również wspomnieć, że zamiast kolędników, którzy w Polsce przebierają się za trzech króli, Świętego Józefa i inne postacie z Biblii, w Norwegii spotykamy kolędujące dzieci przebrane właśnie za gnomy. Takim sposobem święta Bożego Narodzenia w Norwegii są niezwykle magiczne i wesołe.
Co robią Norwegowie w Wigilijny wieczór
Gdy Wigilia dobiegnie końca, to święta wciąż trwają! Aby umilić sobie ten świąteczny okres, Norwegowie piją grzane wino, śpiewają kolędy i, podobnie jak w Polsce, ucztują, jedząc bardzo dużo, żeby nic się nie marnowało. W telewizji jest mnóstwo świątecznych filmów, do których z chęcią zasiadają całe rodziny.
Dzieci bawią się wówczas prezentami, które dostały pod choinkę, razem z rodzeństwem i kuzynami grają w gry komputerowe i starają się spędzać więcej czasu z rodziną – odkładają na bok telefony i starają się poczuć magię świąt.
Tradycje świąteczne w Norwegii to również wspólne spacery na cmentarz, aby odwiedzić tych bliskich, których już nie ma i życzyć im spokoju w pozaziemskim świecie. Zwyczaj ten jest szczególnie popularny w mniejszych miasteczkach i na wioskach.
Boże narodzenie w Norwegii – podsumowanie
Norwegowie bardzo respektują okres adwentowy, zapalając każdego wieczoru świecę, a w każdą przedświąteczną niedzielę dobrze się bawią, zapraszając rodzinę na wspólny obiad. Inaczej wygląda również wigilijny stół, na którym królują wszelkiego rodzaju wyroby mięsne, a deserem jest pudding ryżowy zamiast popularnej w naszym kraju kutii.
Według tradycji norweskich malownicze krainy obejmujące ten kraj zamieszkiwane są przez magiczne istoty takie jak wspominane już trolle, gnomy, czy też wiedźmy, przed którymi w święta Bożego Narodzenia należy się ustrzec i najlepiej je udobruchać smacznym deserem. Co robią Norwegowie w bożonarodzeniowy wieczór? Doskonale się bawią – dorośli jedzą marcepan i popijają go grzanym winem, a dzieci bawią się ze sobą w akompaniamencie świątecznej muzyki, pałaszując piernikowe ciasteczka.
Przemierzając zimne tereny Norwegii i spoglądając na jarmarki i pięknie oświetlone posesje, sklepy, a nawet całe miasta (łącznie z miejskimi choinkami), zima coraz mniej przeszkadza, a w sercu można poczuć przyjemne ciepło i zapomnieć o codziennych problemach.
