Skip to content

Zapomniany pomnik | Forgotten monument Traditional Cache

Hidden : 9/8/2017
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:

Zapomniany pomnik przy zapomnianej drodze | A forgotten monument by the forgotten road


Pomnik powstał w 1959 i jest poświęcony bohaterom ruchu oporu AL, BCh i AK, poległym w walce oraz więźniom Zamku Lubelskiego, którzy byli mordowani w tym miejscu w latach 1939-1944.

Z tego co udało mi się doczytać, to Niemcy w czasie wojny naprawdę pastwili się nad okoliczną ludnością, ale właściwe miejsce rozstrzelań (i pomnik ofiar) znajduje się gdzie indziej.

Jednak historia tego pomnika jest nieco ciekawsza i paradoksalnie jej najważniejsza część rozgrywa się po wojnie. Ale po kolei, najpierw zajmijmy się wojną.

Pomnik stoi w miejscu, gdzie została przeprowadzona pierwsza akcja Gwardii Ludowej (czyli późniejszej Armii Ludowej) w powiecie lubelskim. Miało to miejsce w sierpniu 1942: miejski komitet Polskiej Partii Robotniczej  zawiadomił  partyzantów  z  Zemborzyc,  że  z  Lublina  do  Kraśnika  wyruszy  niemiecki    samochód  ciężarowy  z  amunicją  .
Po  krótkiej  naradzie  w  punkcie kontaktowym  u Piotra Bereckiego w Zemborzycach ustalono grupę operacyjną w składzie: Zbigniew Horembało,  Sergiusz (Siergiej?) Hursudian,  Jerzy Sterengowski oraz Franciszek Kowalczyk.
Przyjęto następujący plan: w godzinach wieczornych Franciszek Kowalczyk, ubrany w mundur Wermachtu, zatrzymał przejeżdżający samochód,  informując  obsługę  niemiecką (po niemiecku, w którym podobno mówił dość biegle)  o  stacjonującym  w  lesie  oddziale partyzanckim. Poradził przy tym, że w takiej sytuacji najbezpieczniej będzie zawrócić do Lublina. Kiedy samochód zakręcał do odwrotu, gwardziści zaskoczyli  jego czteroosobową załogę i  rozbroili  ją  bez  większego  oporu.  Niemcy  zostali  wysłani piechotą w drogę powrotną, samochód po wprowadzeniu go do lasu uszkodzono.  
Pierwsza partyzancka zdobycz zawierała 2 skrzynki granatów i amunicji, 8 sztuk broni maszynowej i 2 pistolety.

Ale jak pisałem najpiękniejsza część tej historii dzieje się po wojnie. Jest rok 1959. W Polsce stalinizm skończył się zaledwie 3 lata temu. AKowcy, których do tej pory więziono i katowano wreszcie zaczynają wychodzić na wolność. Powoli wolno im opowiadać o sobie i o swojej historii, ale ciągle nie można powiedzieć całej prawdy.

I w tych dość mrocznych czasach ktoś wpada na pomysł ustawienia pomnika ku czci żołnierzy AK. Ale nie można tego zrobić do końca legalnie - AKowcy są ciągle na cenzurowanym. W związku z tym powstaje pomysł uczczenia partyzantów (wszystkich) w miejscu pierwszej akcji komunistycznej partyzantki - no w końcu komuniści nie mogę zhejtować (mówiąc językiem współczesnym) akcji upamiętnienia "swoich". A że przy okazji przemycono AKowców...

Przyznajcie sami, genialne w swojej prostocie!

Obecnie pomnik jest mocno zapomniany, jako że w związku z budową ekspresówki znajdująca się przy nim droga z drogi krajowej stała się ślepą odnoga, prowadzącą tylko do lasu.


Kesz to preforma PET. W środku logbook. BYOP! Można zaparkować na poboczu tuż przy samym pomniku lub z boku wjazdu do lasu.

Additional Hints (Decrypt)

shegxn | jvpxrg

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)