Ekospalarnia Kraków - jedna z najważniejszych krakowskich inwestycji od końca 2015 roku, jest urzeczywistnieniem wielkiego przedsięwzięcia o strategicznym znaczeniu dla ochrony środowiska oraz zrównoważonego rozwoju miasta.
Kraków zyskał nowe źródło energii, które zwiększa bezpieczeństwo energetyczne miasta. Zakład Termicznego Przetwarzania Odpadów to także rozwój dzielnicy i miasta oraz nowe miejsca pracy. Spalarnia pozwoli zlikwidować składowiska śmieci, czego domaga się Unia Europejska. Zakład posiada dwie niezależne linie technologiczne pozwalające na utylizację ponad 14 ton odpadów komunalnych na godzinę na każdej z nich. W ciągu roku 220 000 ton odpadów (w samym mieście produkuje się ponad 300 tys. ton śmieci) zmieni się w energię elektryczną w ilości ok. 65 tys. MWh i cieplną w ilości ok. 280 tys. MWh(moc elektryczna zakładu wyniesie ok. 8 MW, a moc cieplna ok. 35 MW). Ilość wyprodukowanej przez ZTPO energii elektrycznej odpowiada rocznemu zużyciu energii przez krakowskie tramwaje, a energii cieplnej - 10% rocznego zapotrzebowania miasta.
Na dwóch liniach produkcyjnych w ciągu godziny spalać się będzie 28 ton śmieci, co daje ok. 672 tony w ciągu dnia. Ciężarówki będą prawdopodobnie przyjeżdżać pomiędzy godz. 8 a 17. Każda ma pojemność ok. 5-7 ton, co daje od 94 do 134 śmieciarek dziennie. Śmieci z betonowego dołu zabierać ma chwytak poruszający się na podwieszonej wyżej suwnicy. Tak odpady trafią do dwóch lejów, z których każdy rozpoczyna jedną z dwóch identycznych linii procesowych spalarni. Z leja śmieci trafią na ruchome ruszty, które podawać je będą do kotłów.
Całkowity koszt projektu to ok. 826 mln zł brutto, z czego 372 mln zł finansowane jest ze środków unijnych. Resztę dokłada właściciel. Za budowę odpowiada koreańska firma.
ZTPO to bezpieczny dla środowiska i ludzi obiekt. Kraków może szczycić się nie tylko nowoczesnym pod względem technologicznym zakładem, ale również jego atrakcyjną formą architektoniczną. Projekt budynku został wybrany w drodze konkursu w 2010 r. Zwyciężyła koncepcja zespołu Bogusława Wowrzeczki, Michała Tellera i Filipa Łapińskiego. Ekologiczna spalarnia przypomina pagórki pokryte pasami z różnokolorowej roślinności. Projektantom zależało, aby obiekt komponował się z otoczeniem i był jego częścią.
Wybrana dla Zakładu Termicznego Przetwarzania Odpadów technologia spalania odpadów komunalnych jest najlepiej sprawdzoną i najczęściej stosowaną w Europie, gdzie działa prawie 500 instalacji tego typu. Przy budowie ZTPO wykorzystano najnowocześniejsze rozwiązania techniczne. Zakład spełnia wymagania BAT (ang. Best Available Techniques - najlepsze dostępne techniki), gwarantując zachowanie najwyższych standardów ochrony środowiska. Dzięki temu możliwe jest spełnienie najbardziej rygorystycznych norm.
Garść ciekawostek związanych z ZTPO:
- 30 000 m³ wylanego betonu – to wystarczająca ilość, aby wypełnić nim po brzegi 12 basenów o wymiarach olimpijskich.
- Do budowy ekospalarni wykorzystano 1800 t stali – z takiej ilości możnaby stworzyć 2,5 kładek takich jak Bernatka; tyle stali wystarczyłoby także do budowy 10 Boeingów 747.
- Kubatura Zakładu to 392 159 m³, czyli dwa razy tyle co Kościół Mariacki w Krakowie.
- Powierzchnia użytkowa ZTPO to 29 285 m² , czyli ponad cztery razy tyle, co Zamek Królewski na Wawelu.
- Powierzchnia dachu spalarni wynosi 35000 m² - to prawie tyle, ile wynosi powierzchnia Rynku Głównego w Krakowie.
- Średnia ilość robotników to 250 – tyle samo zatrudnionych było przy budowie wieży Eiffla w Paryżu.
Jurgen Gebhardt, kierownik budowy, odpowiada, czy spalarnię będzie czuć w okolicy:
"Nie. Wszystko będzie przysłonięte dachem i dobrze izolowane. Po drugie, będziemy zasysać powietrze z budynku i wykorzystywać je do procesu spalania. Śmieci wyładowywane będą też w osłoniętym bunkrze. Odpady w kotłach spalać się będzie w temperaturze co najmniej 850 stopni Celsjusza. Musi być tak wysoka, aby unieszkodliwić znaczną ilość substancji toksycznych. Żużel z procesu spalania będzie składowany w wielkim bunkrze, drugiej części zakładu. Można go wykorzystywać np. na podbudowy dróg. Wytworzone w czasie spalania ciepło podgrzewać będzie wodę w setkach rurek w ścianach kotłów. Kod potrzebny do otwarcia finału to dwa, następnie siedem, oraz na końcu cztery. Ta z parą wodną powędruje nimi do góry. W czasie procesu powstanie też gaz. Mimo wysokiej temperatury, dalej zawierać będzie substancje toksyczne. Przejdzie przez system reaktorów, gdzie zanieczyszczenia wyłapie zawiesina wapnia i filtry z aktywnym węglem. Następnie gaz pod ciśnieniem trafi do filtrów workowych, które jeszcze dokładniej go oczyszczą. Z komina, który jeszcze jest w budowie, a będzie mierzył 70 metrów wysokości, wydobywać będą się już oczyszczone spaliny. Nic nie będzie czuć. Takie już oczyszczone spaliny to tylko para wodna. Z kolei szkodliwe pozostałości zbierane będą w specjalnym pojemniku pod filtrami. Następnie wiązane z cementem w bloki i składowane. Ale tylko miesiąc. Później muszą zostać wykorzystane przez zewnętrzne firmy. Spalarnia będzie też produkować energię elektryczną i cieplną, która trafi do sieci i będzie mogła zasilać mieszkania w całym mieście. Oczywiście część z niej wykorzysta sam zakład na swoje działanie, co ma obniżyć koszty jego eksploatacji."
Etap pierwszy:
Stojąc przodem do wejścia dyskretnie zapisz kilka numerów, które przydadzą Ci się do znalezienia kolejnego etapu:
X max. wartość dopuszczalna tlenku węgla
Y średnica podana na czerwonej tabliczce
Z betonowy słup po lewej "ZN10/..."
N 50° 03. (Y) (X - 46)'
E 20° 04. (Z * 5 - 96)'
Kolejne etapy fizyczne, powodzenia!