
Wysłużony i wyburzony most w Kurowie
Były już most drogowy prowadził przez rzekę Dunajec w Kotlinie Sądeckiej u podnóża pogórza Rożnowskiego na drodze krajowej nr 75 prowadzącej do granicy ze Słowacją.
Wcześniej w tym miejscu był drewniany most który spłonął w 1939 roku i w trakcie budowy nowego mostu na filarach starego drewnianego mostu była rozwieszona kładka po której można było przejść na drugą stronę rzeki, a inne przeprawy odbywały się promem. Most budowali Niemcy siłami przymusowych robotników.
Sam most miał długość około 420 m., szerokość 7,2 m i oparty był na 10 filarach co nie stawiało go w gronie nowoczesnych i imponujących budowli aczkolwiek miał bardzo strategiczne znaczenie ponieważ już w dawnych czasach był to główny szlak handlowy.
Z wysłużonym mostem wiąże się również historia Oddziału Partyzanckiego "Topora" 1943-1945 Akcja Kryptonim "Mosty". Dowódcą oddziału Armii Krajowej "Topora" był Józef Toczek, a akcja miała na celu ratowanie zapory w Rożnowie i mostu na Dunajcu w Kurowie. Latem 1944 r; oddział liczył ponad 40 ludzi, uwzględniając w tym 9-cio osobową grupę Azerbejdżanów. Akcja "Mosty" została zapoczątkowana na spotkaniu "Topora" Józefa Toczka z Inspektorem AK Nowy Sącz krp. "Niwa" z ppłk. Stanisławem Mireckim ps. "Butrym", które miało miejsce początkiem lutego 1944 r w miejscowości Marcinkowice. 15 stycznia 1945 r; zostały postawione w stan pogotowia okoliczne placówki AK, a równocześnie wywiad doniósł, że Niemcy wymontowali regulatory obrotów z obu pozostałych i pracujących jeszcze turbin przy elektrowni w Rożnowie. Obsada niemiecka na zaporze oczekiwała z niecierpliwością na materiały wybuchowe i minerów, którzy mieli założyć ładunki do wcześniej wykonanych komór minowych, podłączyć do założonej instalacji i dokonać dzieła zniszczenia zapory. Nocą z 14 na 15 stycznia 1945 r. grupy OP "Topora" zajęły przewidziane planem operacyjnym stanowiska. Do południa 16 stycznia nic szczególnego w rejonie mostu w Kurowie nie zaszło natomiast około godziny 12.00 nadjechała z kierunku Nowego Sącza ekipa saperska i zamierzała przystąpić do minowania mostu. Niemcy ostrzelani gwałtownym ogniem wycofali się w kierunku Nowego Sącza bez podejmowania walki. Grupa pozostawała na swych stanowiskach, aż przez ocalały most przejechały 18 stycznia pierwsze jednostki wojsk radzieckich na zachodni brzeg Dunajca i dalej. Tym samym obiekt akcji "Mosty" został ocalony jak się dowiadujemy zaporę w Rożnowie również udało się uratować
16 stycznia 1945 r Niemcy wycofując się z Zakliczyna spalili i wysadzili most na Dunajcu pod Melsztynem.
Wybudowany jest już nowy most i stary postanowiono wyburzyć, na pamiątkę po nim została tylko platforma widokowa z której widać zarówno nowy most jak i filary w wodzie po starym drewnianym moście.