Nazwa należy do grupy nazw patronomicznych i pochodzi prawdopodobnie od staropolskiego imienia założyciela miejscowości Wojsława. Heinrich Adamy w swoim dziele o nazwach miejscowości na Śląsku wydanym w 1888 roku we Wrocławiu wymienia jako najstarszą zanotowaną nazwę miejscowości Woysici podając jej znaczenie "Dorf des Woiski" czyli po polsku "Wieś Wojskiego".
Wieś wzmiankowana po raz pierwszy w łacińskim dokumencie z 1249 roku gdzie zanotowana została w zlatynizowanej, staropolskiej formie „Woysici”. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego wydany w latach 1880-1902 notuje nazwę miasta pod polską nazwą Wojszyce oraz zgermanizowaną Woischwitz. Podaje on również wcześniejsze nazwy zanotowane w łacińskich dokumentach jak: Woysici 1249, Wischowicz 1283 oraz Woyschisz 1338.
Przed II wojną światową wieś nosiła niem. nazwę Woischwitz, która w 1936 w okresie reżimu nazistowskiego została zamieniona na całkowicie niemiecką nazwę Hoinstein. Od 1945 nazwa została zmieniona na krótko na Uścimów, a od ok. 1947 – pod obecną nazwą Wojszyce.

Wieś założona najprawdopodobniej przez księcia Henryka Brodatego na początku XIII wieku, wzmiankowana po raz pierwszy w 1249. Zapisy z 1327 i 1338 wspominają wieś jako własność komandorii joannitów Bożego Ciała we Wrocławiu. Czeski król Jan Luksemburski nadał w 1340 tutejszemu dworowi przywilej dla swego dworzanina, H. von Essina, a od 1347 wieś była własnością wrocławskich mieszczan (M. von Sittina i W. Haunolda), a następnie nabył ją w 1527 klasztor dominikanek. Po kasacie klasztorów w 1810 wieś przeszła w ręce prywatne, pod koniec XIX wieku była własnością P. von Nähricha wchodząc w skład majątku Puschkau (Pastuchów).
Na przełomie XIX i XX wieku Emil Rost wybudował w Wojszycach koło stacji kolejowej kompleks rozrywkowo-wypoczynkowy Etablissement Zur Erholung (dosł. "założenie wypoczynkowe"), z salą balową, sceną, restauracją itp. atrakcjami dla zamożniejszych Wrocławian udających się na podmiejskie wycieczki (obecnie: Szkoła Podstawowa nr 23 przy ulicy Przystanowej). Wieś przyłączono do miasta Wrocławia z początkiem roku 1951, razem z sąsiadującym Ołtaszynem, Jagodnem i Lamowicami Starymi.

Wojszyce leżą w pasie pomiędzy dwoma południkowo wytyczonymi ulicami wylotowymi z Wrocławia: Grota-Roweckiego i Buforową. Znaczna część powierzchni osiedla nie jest jeszcze zabudowana, znajdują się tu m.in. ogródki działkowe. Przy ulicy Smardzowskiej (boczna Klasztornej, dawniej Höfer Gasse, czyli "Zaułka Dworskiego"), w okolicy odległej o kilkaset metrów od innych zabudowań, znajdują się popadające w ruinę zabudowania mieszkalne i gospodarcze byłego klasztornego folwarku, potem (w latach 50. XX wieku) przekształconego w Państwowe Gospodarstwo Rolne lub rolniczą spółdzielnię produkcyjną, obecnie nieistniejącą.
Najstarsza część Wojszyc na północy osiedla charakteryzuje się zabudową odzwierciedlającą średniowieczny układ wsi-ulicówki wzdłuż niegdyś głównej drogi, dzisiejszej ulicy Pawiej (dawniej Dorfstraße, tj. "Wiejskiej"). Na północnym skraju osiedla, pomiędzy nasypem kolejowej obwodnicy towarowej a linią kolejową do Świdnicy znajdują się podmiejskie domy jednorodzinne i dwurodzinne typowe dla architektury z początków XX wieku i okresu tuż po I wojnie światowej. W latach 30. rozbudowywano wieś w kierunku zachodnim, w kierunku dzisiejszej ulicy Grota Roweckiego. Po wojnie i po przyłączeniu wsi do Wrocławia rozwój osiedla był przez pierwsze dziesięciolecia niezbyt szybki, dopiero od lat 80. zaczęło tu przybywać coraz więcej domów jednorodzinnych, w tym także i w dalszej jego części, na południe od ulicy Parafialnej. Znaczna część tej zabudowy ma układ szeregowy z jednorodzinnymi segmentami, przy czym ten typ zabudowy realizowany jest także obecnie (2006). Na potrzeby wzrastającej szybko liczby mieszkańców osiedla już w 1985 rozpoczęto budowę na Wojszycach kościoła pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela przy ul. Pawła Jasienicy (proj. arch. Andrzej Poniewierka). Konsekracji kościoła dokonał ks. kard. Henryk Gulbinowicz 29 czerwca 1991.
Źródło: Wikipedia
O skrytce: małe pudełko, schowane na kordach w najstarszej części osiedla, w pobliżu szkoły podstawowej (dawnego Etablissement Zur Erholung). Pojemnik na starcie zawiera logbook, ołówek i sporo drobiazgów na wymianę. Wybaczcie tym razem brak certyfikatu FTF, są za to specjalne miejsca w logbooku. Podejmujących wieczorem zachęcam do przejścia wśród starych drzew ulicą Pawią lub Terenową. Czyż nie jest tu cudnie spokojnie? Kesza zakładam po trzech latach mieszkania na Wojszycach, które dotąd (jak się zdaje) nie doczekały się skrzyneczki GC (jakkolwiek są tu już skarby OC, o czym przekonałem się po fakcie).