Skip to content

Ławeczka Traditional Cache

Hidden : 4/23/2017
Difficulty:
2 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


 

Czy słyszeliście już historię jak to wojak Szwejk odwiedził Waldenburg? A może to był jego wujek? Nie pamiętamy. Podobieństwo w każdym razie uderzające! Nazwijmy naszego bohatera zatem po prostu Szwejk.

Miał ów wojak pewien niewinny epizod dziejący się w rejonach Ptasiej Kopy. To, że była tam wieża widokowa – wiadomo, pawilon muzyczny – oczywista sprawa, jednak celem podróży Szwejka nie było nic innego jak Schronisko. W owym czasie to właśnie tam pracowała Wisenna, młoda kobieta stanu wolnego, urody nie byle jakiej, a której to zdjęcie Szwejk nosił za pazuchą. Nie wiele osób wie, że to właśnie Wisenna była pierwszą miłością naszego bohatera.

 

Któregoś dnia, gdy Szwejk podróżował z Adršpachu do Zamku Książ, co robił na skałach wapiennych? Jak to co? Relaksował się na łonie natury. Zapytacie też, czemu do Zamku Książ? Odpowiedź jest prosta: każda ważna persona przynajmniej raz w życiu dostała osobiste zaproszenie do tych posiadłości, a już Szwejk nie mógł nie stawić się na wezwanie od samej Księżnej Daisy. Tak też nasz bohater przemierzał niemały dystans...

Z racji tego, że nie podróżował szybko, często musiał odpoczywać, raz na mchu, raz na przydrożnym kamieniu, jak dobrze poszło trafiał na różne ławeczki. Te ostatnie stały się dla nas już obecnie, dość dużym symbolem związanym ze Szwejkiem. Podczas jednego z takich odpoczynków Szwejk spotkał kuriera, a ten rozpoznając w nim dzielnego wojaka rozpoczął rozmowę.

– Na Boga! Toż to Szwejk we własnej osobie – wykrzyknął.

– Ano ja, a kim Ty jesteś? - zapytał zaskoczony bohater.

– Wilhelm, tutejszy kurier pocztowy.

Tak też wywiązała się dość długa rozmowa, po której wojak dostał zaproszenie na piwo w pobliskiej karczmie. Od słowa do słowa, zaprzyjaźniali się i dziwnym zbiegiem okoliczności Szwejk pokazał swojemu rozmówcy zdjęcie Wisenny – ukochanej, którą jak myślał, tylko cud jest w stanie odnaleźć.

– Wisenna?! - wykrzyknął Wilhelm – przecież to ona, na pewno, młodsza, ale ona.

– Rozpoznajesz moją lubą? - zapytał zdziwiony Szwejk.

– Wszyscy by ją poznali, każdy przecież tylko po to chodzi na Ptasią Kopę, każdy oddałby tak wiele aby tylko chwilę popatrzeć jak krząta się w schronisku. Ach, co to za kobieta. Szatynka, zielone oczy... - rozmarzył się kurier.

– Gdzie to całe schronisko i Ptasia Kopa jest? - zapytał wojak.

 

W ten oto sposób niemały spacer miał się wydłużyć o jeszcze jedno spotkanie.

Rozmarzony dzielny wojak przemierzał ówczesny Waldenburg, a pytając co jakiś czas o drogę w końcu trafił w miejsce, gdzie miała się rozpocząć niewielka wspinaczka na szczyt Ptasiej Kopy. Małe wyzwanie, jeśli nie jesteśmy po wielodniowej wędrówce, trochę większe w przypadku obecnej sytuacji wojaka Szwejka. Ale nic mu nie straszne, jeśli miał spotkać Wisennę.

Czy to mu się udało?

Jedno jest pewne. Szwejk i tutaj znalazł sobie ławeczkę, na której odpoczywał. Dowodem może być to, że zgubił tu guzik. Powiecie, że bujda, a my wam mówimy, że do tej pory tu leży, niedaleko miejsca w jakim odpoczywał.

 

O czymś zapomnieliśmy?

 

Spotkanie ukochanych?

 

Ha!

 

Powiadają, że tak szczęśliwej Wisennej nikt nigdy nie widział jak w dniu spotkania ze Szwejkiem. Ale ile w tym prawdy, nigdy się pewnie nie dowiemy.

 

 

Kesz: to mikrusek , zawiera tylko logbook, zabierzcie coś do pisania! Prosimy o dokładne odkładanie.

Additional Hints (Decrypt)

Bqcbpmavw, avr zrpm fvr ;)

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)