Skip to content

Legendy Góry i okolic – pociąg widmo Traditional Cache

Hidden : 7/12/2018
Difficulty:
2.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   small (small)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Legendy z Góry i okolic” to seria keszy poświęconych podaniom, opowieściom i miejscom legendarnym związanym z miejscowościami powiatu górowskiego. Do tej pory zarówno Góra jak i jej okolica pozostawała białą plamą na geokeszerskiej mapie ale okazuje się, że ma się czym pochwalić - również przed geokeszerską bracią. „Legendy” wraz z inną serią („Zapomniane Perły”), postarają się tą białą plamę wypełnić. W zebranych podaniach pochodzących z okolicznych miejscowości przeplatają się nietypowe i tragiczne życiorysy, paniczne lęki, siły tajemne, nienawiść czy wielka miłość. I nie ważne ile w danej opowieści jest z prawdy a ile z fikcji, czy to, że niektóre z nich trącają „myszką” lub trzeba je traktować z przymrużeniem oka. Istotne jest, że przetrwały w pamięci potomnych do dziś i choćby z tego względu warto je przytoczyć jako integralną cześć historii regionu. Niech przyciągają i „straszą” małych, może też pobudzą do refleksji, a starszych niech zapraszają do zapoznania się z wybranymi, zapomnianymi niejednokrotnie już miejscami. Tak więc znacie? Nie? To przeczytajcie…

 

 

Od niepamiętnych czasów pojawiają się opowieści o duchach ukazujących się w starych zamkach i na cmentarzach, w nawiedzonych miejscach czy domach. Znanych jest również wiele niesamowitych historii o statkach-zjawach czy pojawiających się i znikających samolotach. A kolej...? Jak się okazuje kolej także nie jest pod tym względem wyjątkiem, a historie (choć może nie tak liczne) z upiornymi składami poruszającymi się nocami po szynach, mknącymi przez lasy lub pustkowia również robią niesamowite wrażenie pobudzając ludzką wyobraźnię.

W opowieściach, legendach pociągi-widma zwykle wyłaniają się z nocnych mgieł. Bywają przezroczyste, płonące lub rozmyte. Zwykle pochodzą z minionych epok. Niejednokrotnie suną w miejscach gdzie niegdyś były tory, a obecnie od dawna ich już tam nie ma. „Kursują” regularnie, lub określonych porach roku. Niektóre pojawiają się w rocznicę tragicznych wydarzeń z nimi związanych lub nieregularnie - zwiastując dopiero ich nadejście. Czasem są ciemne, opuszczone i milczące, lecz i bywa, że przypadkowi świadkowie klną się, iż widzieli w nich zjawy i słyszeli głosy.

Swoje pociągi widma mają: St. Louis, Statesvill, Medicine Hat, Sztokholm. Regularnie widywany jest pociąg pogrzebowy prezydenta Abrahama Lincolna; pociąg sanitarny pełen rannych, zbombardowany pod koniec II wojny światowej na terenie Niemiec czy też jeden z najbardziej zagadkowych – zaginiony we Włoszech w 1911 roku skład trzech wagonów turystycznych.

W polskiej literaturze motyw pociągów–widm rozpowszechnił Stefan Grabiński (1887-1936) w swoich opowiadaniach grozy: „Głucha przestrzeń”, „Ślepy tor”, „Smoluch”, „Sygnały”czy „Błędny pociąg”. Z powodzeniem można je odnaleźć w sieci do czego Was zachęcamy.

 

Jak się okazuje i nasz region ma swój pociąg-widmo, który przetrwał w legendzie do dziś. Pojawiał się (a może i nadal się pojawia...) w okolicach leśnego skrzyżowania w gminie Wąsosz, między Pobielem, a Wodnikami. Miał jakoby nadjeżdżać o północy od strony Świniar. Niespotykane, niewytłumaczalne i niepokojące okolicznych mieszkańców zjawisko, na tyle często się powtarzało, że pewnego wieczoru grupa śmiałków zebrała się w celu skontrolowania tego mirażu na szynach. I ponoć.... zobaczyli go na własne oczy. W składzie, który nadjechał żarzyły się koła, z okien buchały płomienie ognia, a w powietrzu, w promieniu kilkuset metrów unosił się – według relacji - „zapach śmierci”. Z przemykających wagonów dobywały się krzyki i jęki osób wołających pomocy. Opowiadanie to na tyle zelektryzowało okoliczną ludność, że niewielu z okolicznych mieszkańców miało ochotę zapuszczać się w tamtejszy las. Ale byli i tacy, jak żona miejscowego piekarza, którzy na własne oczy pragnęli zweryfikować autentyczność opowieści. I wkrótce udało się jej ujrzeć upiorny pociąg i usłyszeć głosy potępieńców. Ze strachu nie mogła iść dalej i gdyby nie pomoc mieszkającego na skraju lasu człowieka nie wiadomo jak by się jej przygoda zakończyła. A co było dalej z ukazującym się pociągiem-widmem? Tego legenda już nie podaje... Może zniknął w pobliskich bagnach, a może ktoś go jeszcze tam widuje...?

 

Gwoli informacji... W miejscu domniemanego pojawiania się tajemniczego pociągu nie przebiegał żaden tor. Nie znaleziono po nim śladu nawet na przedwojennych niemieckich mapach. No ale skoro pociągi widma pojawiały się w miejscach gdzie już torów nie ma, może okolica ta właśnie była jednym z takowych? Pozostaje nam nie dochodzić prawdy, a dać trwać legendzie... Z resztą po co się spierać? Z legendą nie wygrasz...

 

Kesz to mały pojemnik/duże mikro ukryty na kordach w miejscu pojawiania się pociągu – widma. Zawiera logbook, w którym - drodzy keszerzy - własnoręcznym podpisem potwierdzacie, iż na własne uszy i oczy zapoznaliście się z legendą tego miejsca. Maskowanie leśne, raczej nisko.

 

Źródło:

Przeszłość w legendach zaklęta, Góra 2011, s. 64.

Heine Fritz, Heimatbuch des Kreises Guhrau/Schlesien, 1973.

ryc. Pinterest.

Additional Hints (Decrypt)

„J Cbebavavr an yr......vr jvfmn... vgq, vgq.

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)