Ten kesz będzie początkiem serii "How to Geocache". Seria będzie składać się z kilku skrytek - elementów gry. W każdym elemencie omówimy sobie ważne podpunkty w grze, czyli pojemniki, maskowania, miejsca, logbooki i inne. Zapraszam na pierwszą część serii, czyli kesz o maskowaniach. Poniżej opis, dużo argumentów na temat różnych maskowań:
Maskowanie jest chyba najcięższą częścią Geocachingu. Na swojej drodze spotkaliście zapewne wiele maskowań. Od kesza wrzuconego do dziury w drzewie, przez kesze owinięte taśmą izolacyjną, do keszy w sztucznych pająkach i pniakach. Jednak nie każdy ma wenę, miejsce i czas żeby bawić się w maskowania. Często mówimy sobie, że nie ma sensu robić takiego czegoś, bo zabiorą, bo się zniszczy, bo nie znajdą... Błąd! Jeśli keszer widzi coś ciekawego, to wie że to skrytka. To bardzo urozmaica skrytkobranie, a nie wymaga wielkich zdolności technicznych. W zasadzie w ogole ich nie wymaga.
Maskowanie może być zrobione własnoręcznie, może być też zakupione na różnych keszostronkach (podane pod opisem, na końcu). Przykładowo ciekawym maskowaniem jest pniak z keszem w środku. Własnoręcznie: -wybieramy kawałek pniaka/drewna, wywiercamy w nim otwór wielkościowo żeby się PET zmieścił, mocujemy PET'a w środku np. klejem na gorąco. Jeśli ktoś ma ochotę może zamocować zamknięcie.
Zakupionym maskowaniem jednak też nie pogardzimy... Na różnych stronkach są różne ceny, jednak nie są wysokie. Jakie są tego minusy, a jakie plusy? Minusy: nie możemy zobaczyć stanu, jakości wykonania, często wielkości. Oglądanie "na oko" nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Plusy?: ktoś wykona to za was, będzie to wyglądało bardziej realistycznie, niż jeśli zrobicie to sami (chyba że ktoś ma zdolności...), jeśli znajdziecie dobry sklep dla keszerów, w niskiej cenie można dostać świetny produkt.
Maskowanie trawa, jest ciekawym pomysłem, jednak musi być umieszczone w odpowiednim terenie. Gdzieś gdzie trawa rośnie rzadko, kępka trawy z keszem nie będzie dobrym pomysłem. Może zwrócić to uwagę nieproszonych osób. Taki typ maskowań również można zrobić samemu, można zakupić. Minusy takiego maskowania: przy koszeniu trawy kesz na 100% zniknie, trawa nie będzie zmieniała odcieni na zimę, jesień itp. Plusy: mugole nie zwrócą na to uwagi, tanie rozwiązanie, łatwe w montażu, proste w odszukaniu, mała możliwość zniszczenia.
A co jeśli ukrywamy kesza w mieście, gdzie niekoniecznie pasuje drewno i trawa? Nie trzeba się wysilać
. Ukrywasz PET'a pod parapetem? Jak najbardziej, tylko jeśli nie będzie maskowania, to kesz wyparuje po tygodniu. Z własnego doświadczenia wiem, że ludzie się tym zainteresują, i to szybko. Dobrze jest np. przemalować kesza na kolor parapetu, będzie się mniej rzucał w oczy. Jeśli chcesz skrytkę zrobić przy korze drzewa, do pudełka możesz dokleić korę, również nie będzie się rzucał w oczy.
GEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGEOCACHINGGEOCA
Kesz to niebieski PET 11,5cm z niebieską zakrętką. W środku jedynie logbook, należy zabrać coś do pisania. Aby podebrać kesza należy wspiąć sie na drzewo. Przy chodniku rośnie drzewo, jest idealne do wspinania. Kesz jest na wysokości może 2 metrów? Może mniej? Nie jestem pewna. +/- 2m. Z góry przepraszam, jeśli współrzędne są trochę złe. Jeśli po opublikowaniu się okaże, że jest coś nie tak, zaraz to zmienię. Proszę o konspirację, ponieważ dookoła są ludzie. Odkryj delikatnie, zamaskuj tak jak było, zrób to jak najszybciej, chcę żeby ten kesz choć trochę tu był. Skrytka ukryta pośrodku gałęzi, tam gdzie się rozchodzą. Zresztą. Po co ja to piszę? Prawdziwy Geocacher znajdzie szybko. Pozdrawiam, Petetekowiec