"Urban exploration (często skracane do urbex) – eksploracja zazwyczaj niewidocznych lub niedostępnych części ludzkiej cywilizacji. Urban exploration jest także często nazywane infiltracją, jednakże panuje opinia, że infiltracja jest bardziej związana z eksploracją czynnych lub niezamieszkanych miejsc.
Wyprawy na teren opuszczonych budynków są najczęstszym przykładem urban exploration. Opuszczone miejsca są penetrowane najpierw przez ludność tubylczą, która często dokonuje aktów wandalizmu oraz nanoszenia graffiti. Eksploratorzy muszą liczyć się z zagrożeniami, n.p. zapadające się podłogi, spadające sufity i dachy, stłuczone szkło, ostre krawędzie metalowe nierzadko skorodowane, obecność chemikaliów i szkodliwych substancji (m.in. azbestu), nieznany stan bakteriologiczny terenu, wrogo nastawionych mieszkańców tych budynków, a czasem wykrywaczy ruchu. Dla ochrony dróg oddechowych niektórzy eksploratorzy noszą maski i pochłaniacze.
Niektóre popularne cele eksploracji to opuszczone parki rozrywki, elewatory zbożowe, silosy rakietowe, szpitale, szpitale psychiatryczne i sanatoria.
Większość, o ile nie wszyscy eksploratorzy nieużytków uważają rozkład opuszczonych budynków za ich zaletę i wartość estetyczną. Wielu z tych eksploratorów to fotografowie. Niektóre opuszczone miejsca są mocno chronione przez czujniki ruchu i służby ochrony. Inne są łatwo dostępne i ich eksploracja nie przedstawia większego problemu. Nieużytki są także popularne wśród ludzi interesujących się historią, miejskich archeologów, łowców duchów i fanów sztuki graffiti. "(cytat z wikipedii).
Teren na który można wejść to stara garbarnia.
Budynek garbarni pochodzi aż z 1883r. Garbarnia została założona przez Pejsacha Brykmana. Dla zatrudnionych Żydów właściciel ufundował dom modlitwy. Nie wiem kiedy garbarnia przestała działać ale w środku możemy podziwiać maszyny które nie zostały rozkradzione. Nie wiem czy konstrukcja zachowała się w oryginale czy w międzyczasie coś zostało dobudowane.
Obecnie właściciel terenu na którym stoi garbarnia nie może zburzyć budynku ponieważ nie pozwala mu na to miejski konserwator zabytków. Niestety nie znalazłem więcej informacji o obiekcie.
Wejście na teren przez dziurę w murze. Wejście do budynku przez okno z dziurawą kratą przy piwnicy. Jest mozliwośc wejścia na wyzsze piętra oraz dach.
Teren nie dla dzieci. Uwaga na ostre metalowe pzedmioty oraz nieznane substancje na podłogach. Kesz dostępny z zewnątrz. Nie ma potrzeby wchodzenia na teren prywatny.