Witaj wolny strzelcu! Dobrze pamiętam, że jesteś tym cwaniakiem co wrócił ze spalonej faktorii i wyniuchał Petera Paranoika? Nie? Możesz być i świeżak, byle nie jakaś miękka faja ze Schronu... Robota czeka, bo Bractwo koncentruje się na dużej operacji na północy. Ktoś musi sprawdzić dla nas pewne urządzenie. Znajduje się ono na terytorium jednego z neoplemion, wiesz, tych totalnych dzikusów wyrzekających się technologii. Mieliśmy u nich łącznika, który dbał by nie ruszali naszego sprzętu, ale biedakowi ponoć napromieniowany gekon przegryzł gardło kiedy spał... Zostawił namiar na nasz obiekt, ale zakamuflował to jako totem, fetysz czy inną szamańską zabawkę.
Na początek wklep do swojego PipBoya 51.03 oraz 017.05 a potem na miejscu rozgryziesz co dalej.
Nie daj się złapać! Straszne rzeczy opowiadają przy ogniskach o tych neoprymitywach…
No i weź jakąś maczetę.

Kesz nie do końca familijny. Zalecane grube podeszwy i długie spodnie. Na pierwszym etapie prosta zagadka skrywająca brakującą część kordów. Etap chroniony przed mugolami odpowiednią wysokością. Wchodzisz na własne ryzyko!. Z pierwszego etapu niczego nie zabieramy ! Kod finałowy to 3 ostatnie cyfry pierwszej współrzędnej.