Chyba każdy kojarzy postać Juranda ze Spychowa z powieści "Krzyżacy" Henryka Sienkiewicza. Jego żona zginęła z rąk krzyżackich rycerzy, podczas napadu Krzyżaków na Spychów. Od tamtej pory poświęcił się zemście i stał się postrachem rycerzy zakonu.Był ojcem Danusi, ukochanej i pierwszej żony Zbyszka z Bogdańca.
Ale czy wiesz, że Krzyżaków kręcono m.in w plenerach pod Starogardem Gdańskim ?
Coś w naszych kociewskich krajobrazach jednak przyciągnęło filmowców i sprawiło, że teraz możemy pochwalić się tym, że na naszych terenach mieścił się gród Juranda czy Bogdaniec.
Miejsce, do którego zaprowadzi Cię kesz nazywa się Jeziorem Jamertal i to właśnie tam wybudowany był Spychów, czyli gród Juranda.Do dziś widoczne są pale wbite w dno jeziora, na których wznosiła się ta budowla.




Projektanci dekoracji zadbali również o to, aby plenerowe atrapy później stały się również Bogdańcem, czyli rodzinną siedzibą Maćka i Zbyszka - otóż w niewielkiej odległości od jeziora znajduje się olbrzymia śródleśna łąka, na której kręcono sceny “Krzyżaków”. Na łące tej stała chata symbolizująca Bogdaniec (rodzinną miejscowość Zbyszka). Ok. 3 km na południowy wschód od jeziora, w okolicach wsi Rywałd, kręcono natomiast sceny bitwy grunwaldzkiej. Dekoracje były potem atrakcją dla starogardzian, którzy chętnie się wśród nich fotografowali.

Jezioro to ma jednak jeszcze drugie oblicze historyczne:
Według legendy niemiecka nazwa akwenu wiąże się z krzyżackim bestialstwem. Zakonnicy budujący w początkach XIV wieku zamek w Starogardzie, zagonili do zwózki budulca z okolicznych lasów miejscowych chłopów. Ponieważ ta ciężka praca została nakazana w czasie żniw, chłopi zbuntowali się i w większości zbiegli. W okolicach jeziora dużą część z nich zamordowano, a reszta próbowała uciekać przez jezioro. Wszyscy z nich utonęli. Po niedługim czasie zwłoki zaczęły wypływać i zostały odnalezione przez rodziny, co wywołało płacze i lamenty. Odtąd miejsce to cieszyło się złą sławą, a jęki pomordowanych (niem. Jammer) słychać było przez wiele wieków