Skip to content

Muuuuszę tu posprzątać Cache In Trash Out® Event

This cache has been archived.

Geocaching HQ Admin: Thank you for hosting this geocaching Event! The date of the Event has passed. We automatically archive Events after 30 days (60 days for Mega- and Giga-Events). Attendees can still log archived Events, log trackables, and share their experiences.

More
Hidden : Sunday, March 2, 2025
Difficulty:
1 out of 5
Terrain:
2 out of 5

Size: Size:   other (other)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Pasja

Na początku była to niewinna pasja – geocaching wciągnął ich od pierwszego znalezienia skrzynki pod starym mostem. Wojtek i Magda, para zapalonych keszerów, spędzali weekendy, przemierzając lasy, pola i zapomniane wioski, szukając ukrytych skarbów. Jednak pewnego dnia trafili na kesz, który zmienił wszystko.

Był to prosty pojemnik schowany w zagrodzie na wsi. Jego atrybut – krowa. W logbooku widniała odręcznie narysowana uśmiechnięta krowa z napisem: „Cudze chwalicie, swoich krów nie znacie!”. Wojtek spojrzał na Magdę z uśmiechem.

– Ciekawy motyw – rzucił.
– Może znajdziemy więcej takich? – zasugerowała Magda zaintrygowana.

Nie wiedzieli, że właśnie otworzyli drzwi do nowego rozdziału swojego keszerskiego życia.


Przemiana

Następnego dnia Wojtek wpadł na pomysł, by sprawdzić na mapie geocachingu, ile keszy z atrybutem krowy można znaleźć w ich okolicy. Ku ich zdziwieniu, było ich więcej, niż się spodziewali. Skrzynki znajdowały się na pastwiskach, przy starych mleczarniach, a nawet w muzeum poświęconym historii bydła.

Z każdym kolejnym keszem ich entuzjazm rósł. Zaczęli zauważać, że krowie motywy zdobią nie tylko logbooki, ale i same skrzynki – figurki krów, breloczki, a nawet pojemniki w kształcie wymion. Jedna skrzynka zawierała zagadkę matematyczną opartą na liczbie łatek na krowach, a inna – quiz o rasach bydła mlecznego.

Nie byli świadomi, że coś się w nich zmienia.


Znak

Pewnej nocy Wojtek obudził się z dziwnym uczuciem. Śniła mu się krowa, która wskazywała na mapę z keszami ułożonymi w kształcie głowy bydła. Był przekonany, że to przypadek, ale gdy opowiedział o tym śnie Magdzie, jej oczy rozbłysły.

– To znak! Musimy tam pojechać – stwierdziła z pewnością w głosie.

Nazajutrz spakowali plecaki i wyruszyli w miejsce ze snu. Rzeczywiście, na odludnym pastwisku czekały kesze, starannie ukryte, a do ich znalezienia trzeba było znajdować inne kesze z krowami. Logbook zawierał tylko jedno zdanie: „Muuuszę iść na kesza”.


Opętanie

Od tego momentu ich życie skupiło się wyłącznie na keszach z krowami. Ignorowali wszystkie inne – nawet te z pięknymi widokami, nietypowymi zagadkami czy trudnymi technikami wspinaczkowymi. Jeśli skrzynka nie miała atrybutu krowy, nie istniała.

Z czasem ich obsesja zaczęła dziwić znajomych keszerów. Podczas jednego z wydarzeń geocachingowych Wojtek i Magda opowiadali tylko o swoich znaleziskach związanych z krowami. Nikt nie podzielał ich fascynacji.

– Serio, szukacie tylko tych? – zapytał jeden z uczestników.
– Krowy są kluczem do prawdziwego geocachingu – odpowiedziała Magda z tajemniczym uśmiechem.


Dziedzictwo

Plotki o „keszerach krowach” zaczęły krążyć po lokalnej społeczności. Inni keszerzy zauważyli, że w miejscach odwiedzanych przez Wojtka i Magdę pojawiały się nowe kesze – zawsze z atrybutem krowy. Niektóre były dziwnie wymagające, jakby twórcy chcieli sprawdzić, czy ktoś inny też podąży ich ścieżką. Co więcej, przestali logować znaleziska w typowy sposób, zamiast tego zostawiając krótkie wpisy w stylu: „Mu! Znalezione.”

Co jakiś czas pojawiała się informacja o tajemniczym "Geoarcie Krowy", który miał rzekomo powstać. Mówiono, że trzeba się będzie sporo naszukać, żeby zaliczyć stawiane przed keszerami wyzwania, a celem tej akcji jest stworzenie sieci krowich skrzynek na całym świecie.


Krowi Event Sprzątania Świata

Pewnego dnia na stronie geocachingowej pojawiło się nietypowe ogłoszenie o evencie CITO pod nazwą „Muuuuszę tu posprzątać”. Na miejscu okazało się, że Wojtek i Magda osobiście organizowali event. Oprócz obowiązków, na uczestników czekały także słodkie niespodzianki. A na koniec spotkania miało okazać się, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy. To wydarzenie nie tylko umocniło ich reputację jako opętanych krowami, ale też pokazało, że ich obsesja potrafi łączyć ludzi i robić coś dobrego dla świata.



MPO zostało powiadomione o akcji sprzątania i odbierze śmieci w dniu roboczym po wydarzeniu.

Additional Hints (No hints available.)