Zapraszamy na najbardziej memicznego geoarcika w Warszawie xD
Seria 'xD' to mała, luźna ścieżka szybkich keszyków do podjęcia samochodowo, rowerem, jak również i pieszo. Staraliśmy się, by zagadki nie były trudne, a jednocześnie opowiadały ciekawostki skupione wokół jednego bliskiego nam wszystkim, a jednocześnie bardzo szerokiego tematu: memów.
Czym jest mem? Na to pytanie znaleźliśmy trzy powiązane ze sobą odpowiedzi: w najogólniejszym sensie jest to najmniejsza jednostka kodu kulturowego - gen jest tym dla kodu genetycznego, czym mem jest dla kodu kulturowego. Częściej używamy tego określenia w kontekście internetowym, ale jeszcze jako pojęcie abstrakcyjne: pewien wzorzec lub informacja interpretowane i przedstawiane w formie obrazkowej, wideo, tekstowej lub słownej, z reguły z zabarwieniem humorystycznym. W znaczeniu najbardziej potocznym i szczególnym mem to po prostu śmieszny obrazek, który wysyłamy znajomym przez internet. W opisach będziemy poruszać się gdzieś między drugim i trzecim znaczeniem tego słowa, opisując wybrane grupy memów, z wyszczególnieniem ich najbardziej znanych przedstawicieli. Zagadki będą krótkimi pytaniami dotyczącymi poszczególnych memów, na które odpowiedź należy wpisać w checker Certitude. Zapraszamy, polecamy i pozdrawiamy!
NoffAnn i emfaza

Zapraszam do przesłodkiego, brokatowego i animowanego świata Grażynacore!
Słodkie zwierzątka, urocze aniołki, zawsze smaczna kawusia, kwiatki, książki, ciasta... Wszystko, co może się podobać twojej 70-letniej cioci, która nauczyła się korzystać z internetu, znajdziecie na obrazkach w tym stylu.

Grażynacore jest określeniem gatunku dzieł, najczęściej animowanych obrazków (ale też czasem filmików), które skradły serca starszych pokoleń. Służą poniekąd do komunikacji, często zawierają jakieś życzenia (np. "Miłej środy", "Pięknego dzionka", "Pozdrawiam cieplutko"), niekiedy w formie wierszyków ("Pozdrawiam, tak mocno ja ciebie, Jak dużo jest gwiazdek na niebie", "Mimo, że u mnie brzydka pogoda i same zmartwienia, ja przesyłam Tobie ciepłe pozdrowienia.").


Obrazkami można wymieniać się na przykład poprzez komunikatory internetowe albo wrzucać je na grupki facebookowe. Również na stronach kreatorów takich obrazków (oczywiście, że takie istnieją, nie każda babcia Zosia umie pykać w Photoshopie
) użytkownicy dzielą się swoimi dziełami, powiększając bazę grażynkowych obrazków.
Ale czy to zjawisko estetyczne pojawiło się wraz z wejściem do świata internetu starszych pokoleń? Otóż nie!
Pierwsze strony, na których można było stworzyć dzieła w tym stylu, powstały około 2006-2007 roku (np. Blingee.com), a ich użytkownikami były głównie dzieci i nastolatkowie. Taki brokatowy gif idealnie ozdabiał pieczołowicie przygotowany profil na MySpace czy zdobił stopkę na forum.

POV: jest październik 2007, wracasz przez park ze szkoły, słuchając Tokio Hotel na swojej Motoroli z klapką

Albo jesteś Emo-Martynką i wrzucasz słit obrazki na swojego blogaska
Moda przemija, styl pozostaje. Millenialsi i Zillenialsi zdążyli "wyrosnąć" ze stylu blingee (zresztą z czasem MySpace odszedł w cień, ustępując miejsca Facebookowi, a fora zaczęły świecić pustkami), z czasem ozdobne gify zyskały popularność wśród starszego grona odbiorców i takim sposobem dzisiaj możemy dostać od cioci życzenia miłego dzionka posypane brokatem, z tańczącym pieskiem na pierwszym planie i kwiatkami w tle.
Więcej o tym stylu przeczytacie na: https://aesthetics.fandom.com/wiki/Glitter_Graphics
A teraz zagadka:

Możesz sprawdzić swoje rozwiązanie zagadki w serwisie
certitude.
A dla pierwszego znalazcy mam taki przepiękny certyfikat do umieszczenia w profilu:
