Pośród morza samochodów z trzech stron stoi wysepka dla pieszych. Na tej wysepce stoi drzewo. Przejeżdżałem tu wielokrotnie i od jakiegoś czasu patrzyłem na to drzewo wzrokiem "hmmmm, może by założyć tam kesza, takie ładne drzewo". No więc jako lokalny dostarczyciel petek na drzewie prezentuję... petkę na drzewie. Tym razem bardziej ćwiczenie na balans niż wymyślne techniki wspinaczkowe. Bawcie się dobrze.
PS. Kesz wymaga wspinaczki na drzewo. Jeżeli nie czujesz się pewnie, odpuść. Nie ufaj małym gałęziom, osobiście prawie sam spadłem gdy krucha gałązka ułamała się pod ciężarem mojej nogi (oczywiście wspinaczka nie wymaga stąpania po takich gałązkach, po prostu nieomyślnie tam stanąłem :P). Nie ponoszę odpowiedzialności za jakiekolwiek urazy powstałe w wyniku próby zdobycia kesza.