Dotarłeś(aś) do piątej skrytki z serii? No to gratulacje – jesteś już tak głęboko w Nadmorskiej, że możesz śmiało mówić o sobie Północny Wędrowiec albo Zbieracz Piasku. Ale nie osiadaj na laurach! Skrytka #5 to nie meta – to moment zawieszenia. Taka chwila, kiedy wszystko wokół cichnie… i zaczynasz się zastanawiać, co przyniesie kolejna.
Ta skrytka to trochę podstępna dama – nie tak oczywista, jak #2, nie tak złośliwa jak #4, ale zdecydowanie nie da się jej przeoczyć… jeśli się wie, gdzie patrzeć. Może wydaje się spokojna, może wygląda, jakby nic się tu nie działo – ale uwierz, czuje już na plecach oddech szóstki. A ta nie będzie taka miła.
Rady na drogę:
– Zachowaj dyskrecję – mugole są wszędzie, nawet ci z lodami.
– Nic na siłę – ta skrytka lubi delikatność i spryt.
– Wpisz się do logbooka jak na podróżnika przystało – dumnie, ale czytelnie.
Została tylko jedna…
Albo przynajmniej tak Ci się wydaje 😏