Skip to content

Janek Wiśniewski padł Traditional Cache

Hidden : 8/16/2025
Difficulty:
3.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Janek Wiśniewski, a w zasadzie to Zbigniew Godlewski mieszkał w Elblągu. Kilka miesięcy wcześniej skończył szkołę zawodową i zatrudnił się w gdyńskiej stoczni, gdzie pracował przy przeładunku statków. 16 grudnia pojechał do Gdańska zobaczyć, jak wygląda sytuacja. Wieczorem napisał króciutki list do rodziców:

„Kochani Rodzice, byłem dzisiaj w Gdańsku. Wszystko widziałem. Nie martwcie się… Zbyszek”.

Nie zdążył go wysłać.

17 grudnia 1970 roku dzień zaczął się zwyczajnie. Zbyszek wyszedł rano z domu i jak wielu stoczniowców jechał SKM-ką w stronę pracy. Wysiadał na stacji Gdynia Stocznia. Dalej kierował się na wydział, zwykle na swoim czarnym rowerze Wigry. Tym razem było jednak inaczej. 

Na ulicach narastał protest przeciw podwyżkom cen i brutalności władzy. Wojsko i milicja otworzyły ogień do robotników idących do pracy. Na wiadukcie kula dosięgła siedemnastoletniego chłopaka. Nie wrócił do domu – poniesiono go na drzwiach, a jego imię stało się symbolem grudniowej tragedii i walki o wolność.

 

Tego poranka w Gdyni zabito 10 osób.

 

Dziś, obok stacji SKM, gdzie rozegrała się tragedia, ukryta jest skrzynka – małe przypomnienie o tamtych wydarzeniach.

WIKI

 

ENG

Janek Wiśniewski, or rather Zbigniew Godlewski, lived in Elbląg. A few months earlier, he had finished vocational school and found a job at the Gdynia shipyard, where he worked unloading ships. On December 16, he went to Gdańsk to see what the situation looked like. In the evening, he wrote a short letter to his parents:

"Dear Parents, I was in Gdańsk today. I saw everything. Don’t worry… Zbyszek."

He never managed to send it.

On December 17, 1970, the day began as usual. Zbyszek left home in the morning and, like many shipyard workers, took the SKM train toward work. He usually got off at the Gdynia Shipyard station and then rode to his department on his black Wigry bicycle. But this time, things turned out differently.

On the streets, protests against price increases and government brutality were intensifying. The army and militia opened fire on workers on their way to work. On the viaduct, a bullet struck the seventeen-year-old boy. He never returned home—he was carried on doors, and his name became a symbol of the December tragedy and the struggle for freedom.

 

That morning in Gdynia, 10 people were killed.

 

Today, next to the SKM station where the tragedy unfolded, a small container is hidden—a reminder of those events.

WIKI

Additional Hints (Decrypt)

Cemrpmlgnw qbxynqavr bcvf. Ernq gur qrfpevcgvba pnershyyl.

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)