Kanał Zagóździański #początek
To jest początek Kanału Zagóździańskiego. A może koniec?
Znajdujemy się między ulicami Bysławską a Kosaćcową, gdzie znaleźć można najbardziej południowy punkt Kanału Zagóździańskiego. Według większości źródeł jest to początek kanału, bo stąd "płynie" on na północ do kanału Nowe Ujście. Jednak w czasie naszych ekstensywnych badań terenowych nie stwierdziliśmy ruchu kanału ani wody w nim, więc ciężko powiedzieć, żeby on "płynął".
Należy zauważyć, że czytając mapę tak, jak czyta się wszystkie teksty w języku polskim, czyli od góry do dołu, można stwierdzić, że domniemany "koniec" kanału znajduje się wyżej, a "początek" niżej. Czy to nie sprzeczność? Ponadto, warto nadmienić, że według znanej polskiej mądrości, każdy kij ma dwa końce. Z drugiej strony, Kanał Zagóździański nie jest kijem, jako że nie jest stworzony (wyłącznie) z drewna.
Gdyby jednak Kanał Zagóździański był kijem, byłby to prawdopodobnie najdłuższy kij na świecie. Zgodnie z artykułem w witrynie Biura Rekordów, najdłuższy kij do golfa należał do Karstena Maasa z Danii. Cytując: "Sprzęt pana Karstena ma 4,37 m długości". Jednocześnie, Kanał Zagóździański ma długość ok. 7,87 km, więc jest 1800 razy dłuższy.
Reasumując, nie da się jednoznacznie określić, czy przy ulicach Bysławskiej i Kosaćcowej znajduje się początek, czy koniec Kanału Zagóździańskiego. Na szczęście, w obecnych czasach można zignorować "jedynie słuszne", "poparte badaniami" zdanie przemądrzałych hydrologów i zaufać własnym oczom.
Kanał Zagóździański w 2011 roku. Źródło: surf @ bikestats.eu
Między Bysławską a Kosaćcową, w cieniu traw,
cichym śladem snuje się kanał — jak dawny staw.
Nie rzeka to, nie potok, lecz wstęga snu,
co raz błyszczy wodą, a raz znika wśród chrustu i mchu.
Latem wysycha, jakby od słońca zmęczony,
zostawia tylko szmer żab i szelest sitowia zielony.
Jesienią znów budzi się, lustro rozlewa,
w nim odbicie nieba i przelotny cień drzewa.
Nie zna pośpiechu, nie szumi jak Wisła,
a jednak coś w nim trwa — pamięć, co przyszła.
Kanał, co Ulgi szuka pod Zastowem nisko,
jak wędrowiec, co wraca, choć nie wie — po co, blisko.
Czasem w nim cisza, czasem błoto po kolana,
a mimo to trwa — Zagóździański kanał.
(maskowanie by: ALEFzero)