Krzystkowice (dawniej Christianstadt) to miejsce o mrocznej i fascynującej historii, nierozerwalnie związane z niemieckim przemysłem zbrojeniowym III Rzeszy. Choć potocznie mówi się o „celulozowni”, w rzeczywistości był to gigantyczny kompleks produkujący materiały wybuchowe. Była to jedna z największych fabryk amunicji i materiałów wybuchowych koncernu DAG (Dynamit Aktien-Gesellschaft). Budowę rozpoczęto w 1939 roku na ogromnym terenie leśnym (ok. 35 km⊃2;), aby ukryć zakłady przed alianckim rozpoznaniem lotniczym budynki miały dachy pokryte ziemią i obsadzone drzewami, a drogi betonowe malowano na zielono lub przykrywano siatkami maskującymi.