Podobno 9 lutego 1887 w 30. numerze warszawskiego dziennika „Gazeta Polska” ukazała się informacja o tym, że w Brnie odbył się proces młodej kobiety, która została oskarżona o kradzież lalki. Co prawda została ona uniewinniona, ponieważ sprzedawca zeznał jednak, że zabawka była zakupiona u niego, ale informacja ta miała szczególne znaczenie. O tym sprawozdaniu prasowym Bolesław Prus napisał kilka zdań w XX arkuszu swoich Notatek o kompozycji a scenę o podobnej tematyce wprowadził później także do powieści. Z wypowiedzi samego pisarza wynika, iż proces ten miał decydujące znaczenie w skrystalizowaniu się pomysłu na powstanie Lalki, jak również z tego też wydarzenia narodził się tytuł owego utworu, co Prus wyjaśniał w liście z 8 lutego 1897 do Władysława Korotyńskiego:
Lalka została zekranizowana do tej pory dwukrotnie:
jako film fabularny w 1968 roku przez Wojciecha Hasa z Beatą Tyszkiewicz w roli Izabeli i Mariuszem Dmochowskim - Wokulski oraz
jako mini serial w 1978 roku przez Ryszarda Bera z Małgorzatą Braunek w roli Izabeli i Jerzym Kamasem w roli Wokulskiego.
Tak się złożyło, że w roku 2025 Lalką Prusa zainteresowały się aż dwie ekipy filmowe i jest szansa, że będziemy mogli wybrać, która z nowych ekranizacji będzie nam się podobać bardziej. A może któraś ze starych...
Zapraszam na Krakowskie Przedmieście, gdzie będzie można przyjrzeć się najważniejszej części scenografii do jednej z nowych adaptacji, będącą odwzorowaniem Sklepu Wokulskiego a film będzie można oglądać na ekranie już całkiem niedługo.